Dziecko zatruło się muchomorem sromotnikowym

Fot. _Alicja_ from Pixabay/Wikimedia Commons

Zbieranie grzybów jest dla wielu Polaków bardzo przyjemnym zajęciem, jednak brak wiedzy w tej dziedzinie może prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. Przykładem tego jest przypadek dziecka, które jakiś czas temu zatruło się muchomorem sromotnikowym – jednym z najgroźniejszych grzybów występujących w polskich lasach.

Dla wielu osób zbieranie grzybów to jedna z najciekawszych form spędzania czasu. Niestety, nieodpowiednia wiedza w tej kwestii może prowadzić do dramatycznych sytuacji. Ostatnio do Instytutu Centrum Zdrowia Dziecka trafiło małe dziecko, które zatruło się muchomorem sromotnikowym – jednym z najniebezpieczniejszych grzybów, które możemy znaleźć w naszych lasach. Stan dziecka szybko się pogarszał, co wymusiło przeszczep wątroby.

– Zatrucie muchomorem sromotnikowym prowadzi do uszkodzenia wątroby, co może skutkować niewydolnością wielu narządów i najczęściej kończy się śmiercią – informuje prof. dr hab. n. med. Piotr Socha, szef Oddziału Gastroenterologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii w Instytucie “Pomnik-Centrum Zdrowia Dziecka”. – Jedynym sposobem leczenia w takich przypadkach jest przeszczepienie wątroby, ale kluczowe jest szybkie postawienie diagnozy i przygotowanie do operacji. Wiemy, że zdobywanie organów do przeszczepu jest bardzo trudne. Apelujemy, aby być niezwykle ostrożnym podczas zbierania grzybów i zawsze upewnić się co do ich identyfikacji.

Grzyby, choć bardzo smakowite, mogą stanowić duże zagrożenie dla osób nieposiadających odpowiedniej wiedzy. Łatwo o pomyłki, które mogą prowadzić do poważnych konsekwencji.

– Jeśli nie mamy pewności, czy zebrane grzyby nadają się do jedzenia, powinniśmy unikać ryzykowania. Najlepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest dostarczenie ich do najbliższej stacji sanitarno-epidemiologicznej, gdzie pracują specjaliści w zakresie grzybów – podkreśla dr n. med. Paweł Grzesiowski, Główny Inspektor Sanitarny. – Specjalista bezpłatnie oceni, czy grzyby są jadalne, niejadalne czy trujące.

dziennikbaltycki.pl

36 kg narkotyków i powrót do przestępstwa

Koniec bramek na A4. Kierowców czekają duże zmiany i darmowe przejazdy

Rewolucja w prawie pogrzebowym w Polsce

Groźny wypadek quada. Dwie nastolatki ranne

Tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym. Nie żyje 77-letni kierowca

Pijany kierowca rozbił się skradzionym autem

Leśna przygoda zakończona happy endem. Policja szuka właściciela kucyka

148 pytonów królewskich w piwnicy bloku w Krakowie

Stalkerka prezydenta Kalisza skazana. Sąd: ograniczenie wolności i terapia psychiatryczna

Historyczne mapy z Gdańska trafiły do serialu. Naukowcy pomogli twórcom „Zatoki szpiegów”

Policjanci z Będzina z zarzutami pobicia. Chorego mężczyznę wzięli za pijanego kierowcę

Wakacje 2026 z Lublina. Coraz więcej kierunków i wygodne podróże bez przesiadek

Rozbita siatka przemytników. Ukraińcy organizowali przerzut migrantów przez granicę

Samochody płonęły jak zapałki. Pożar serwisu pod Złotoryją

Groźny wypadek w Suminie. Auto dachowało i uderzyło w drzewo

Coraz więcej osób bezdomnych – i coraz starszych. Szczecin stoi przed trudnym wyzwaniem

Tor Poznań zamknięty decyzją GIOŚ. Powodem przekroczone normy hałasu

Nowe pomysły na kampusie KUL. Studenci wybierają, co powstanie na Poczekajce

„Dar Młodzieży” wyrusza w transatlantycki rejs. Przed nim 12 tys. mil i udział w wielkim święcie USA

Zderzenie radiowozu w Radomsku. Dwóch funkcjonariuszy trafiło do szpitala

Były wykładowca i notariusz z Wrocławia zatrzymani przez CBA. Mieli oferować „wpływy w sądzie” za wysokie wynagrodzenie

Pożar w Czersku. Ogień strawił market, trwała wielogodzinna akcja służb

Ogródek przy bloku? Nie wszystkie rośliny można sadzić – obowiązują konkretne zasady i ograniczenia

79-letni pieszy zginął pod kołami samochodu ciężarowego

36-latek zatrzymany po pościgu

Schował się przed policją w dywanie. Niecodzienna próba ucieczki zakończyła się zatrzymaniem

Zajrzeć w przeszłość bez niszczenia zabytku. Niezwykłe odkrycie dzięki tomografii

Paraliż lotów przez protest pilotów. Pasażerowie z Poznania też odczują skutki

Zaskakujące zatrzymanie na lotnisku w Łodzi. Poszukiwany wpadł tuż po przylocie z Hiszpanii