
W miniony weekend grupa wandali zablokowała tory warszawskiego metra, co doprowadziło do wykolejenia pociągu na Stacji Techniczno-Postojowej Kabaty. Sprawą zajmuje się policja, a eksperci sprawdzają system zabezpieczeń metra w stolicy.
Do incydentu doszło w nocy z piątku na sobotę (7-8 marca), kiedy to około dziesięciu osób weszło na teren stacji technicznej na Kabatach. Jak informuje “Super Express”, sprawcy przyjechali na hulajnogach, a ogrodzenie pokonali za pomocą drabiny.
Wandale umieścili blokady pod kołami jednego z pociągów, a następnie zaczęli malować graffiti na wagonach. Po zakończeniu malowania nie usunęli blokad, przez co podczas przejazdu pociąg wykoleił się w drodze na myjnię.
Policja bada sprawę, a władze debatują
Warszawska policja prowadzi śledztwo w tej sprawie, jednak na razie nie łączy ona wykolejenia z wtargnięciem grupy grafficiarzy na teren stacji. W poniedziałek odbyła się debata przedstawicieli władz Warszawy oraz specjalistów na temat bezpieczeństwa warszawskiego metra. Dziennikarze “Super Expressu” wskazują, że to nie pierwszy przypadek wtargnięcia na teren Stacji Techniczno-Postojowej Kabaty.
Czy zabezpieczenia tej stacji są wystarczające? Według przedstawicieli warszawskiego Metra, procedury bezpieczeństwa są skuteczne.
kryminalne.o2.pl