
Ostrzeżenie NASK: możliwa próba ingerencji w kampanię wyborczą! – informuje urząd, który wykrył na platformie Facebook reklamy polityczne mogące pochodzić z zagranicy. Materiały te były wyświetlane na terenie Polski – wyjaśniono. O sprawie poinformowano również Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
NASK podał, że zidentyfikowano reklamy polityczne na Facebooku, które mogą mieć zagraniczne źródła finansowania. Materiały te pojawiały się w Polsce. Dodano, że konta zaangażowane w ich emisję w ostatnim tygodniu wydały na reklamy polityczne więcej niż wszystkie komitety wyborcze razem wzięte.
Podkreślono, że działania te miały na celu pozorne wsparcie jednego z kandydatów i jednoczesne dyskredytowanie innych. Konta te szczególnie skupiały się na Rafale Trzaskowskim, Karolu Nawrockim i Sławomirze Mentzenie.
NASK zaznaczył, że analiza wskazuje na możliwą prowokację, a celem mogło być działanie na szkodę preferowanego kandydata i wywołanie destabilizacji przed wyborami prezydenckimi. Wszczęto procedurę zablokowania tych kont w firmie META.
O sprawie poinformowano także ABW, a prowadzone są działania mające na celu ustalenie źródeł pochodzenia i finansowania tych kampanii.
Szef MON, odnosząc się do wydarzeń podczas konferencji kongresu Impact, zaapelował, by nie dawać się manipulować fake newsom, które od lat szerzy Federacja Rosyjska w różnych obszarach. Podkreślił, że problemem zajmuje się również Ministerstwo Cyfryzacji i wyraził potrzebę pilnego wyjaśnienia sytuacji.
Obecnie trwa ostatni etap kampanii wyborczej. 18 maja Polacy wybiorą nowego prezydenta spośród trzynastu kandydatów. Jeśli głosowanie nie wyłoni zwycięzcy, wybory odbędą się ponownie 1 czerwca.
interia.pl