
Wstrząsająca tragedia w Łodzi – w jednym z mieszkań przy ul. Komunardów na Bałutach znaleziono ciało 80-letniej kobiety. Wszystko wskazuje na to, że ofiarą brutalnego morderstwa padła seniorka, a podejrzanym jest jej 30-letni wnuk, który zaledwie dzień wcześniej uciekł z oddziału psychiatrii sądowej pabianickiego szpitala.
Makabrycznego odkrycia dokonano w środę, około godziny 15. To córka zamordowanej powiadomiła służby, zaniepokojona brakiem kontaktu z matką. Na miejsce wysłano patrol policji. Mimo wielokrotnego pukania nikt nie otwierał drzwi, więc funkcjonariusze zdecydowali się na siłowe wejście do mieszkania na pierwszym piętrze. To, co zobaczyli w środku, było przerażające – na podłodze leżało ciało starszej kobiety z widocznymi obrażeniami głowy oraz wieloma ranami kłutymi w obrębie klatki piersiowej.
Lekarz obecny na miejscu nie wykluczył, że przyczyną śmierci mogło być działanie osób trzecich. Ciało zabezpieczono do sekcji, a śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty.
– Przeprowadzono oględziny miejsca zdarzenia oraz zabezpieczono dowody – przekazał mł. asp. Maksymilian Jasiak z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Nie wiadomo jeszcze, czy doszło do kradzieży, ani czy motywem zbrodni był rabunek – na te pytania śledczy jeszcze nie udzielili odpowiedzi.
Trop prowadzi do 30-letniego wnuka zamordowanej, który był pacjentem zamkniętego oddziału psychiatrii sądowej w Pabianicach – trafił tam decyzją sądu jesienią 2024 roku. We wtorek, 22 lipca, około południa, podczas spaceru na dziedzińcu placówki, wykorzystał nieuwagę personelu, przeskoczył ogrodzenie i uciekł.
– Mężczyzna, przebywający na oddziale psychiatrii sądowej, znajdował się w grupie pacjentów pod nadzorem. Niespodziewanie sforsował ogrodzenie i oddalił się z terenu szpitala – poinformowała rzeczniczka prasowa PCM, Patrycja Socha.
W trakcie pobytu w szpitalu mężczyzna nie wykazywał zachowań agresywnych. Według policyjnych ustaleń, nie przyjmował jednak regularnie leków i był zdolny do samodzielnego funkcjonowania.
– Po ucieczce rozpoczęliśmy intensywne działania poszukiwawcze – przekazała podkom. Agnieszka Jachimek z pabianickiej policji.
Co istotne, mimo ucieczki osoby skazanej, nie przekazano mediom jego wizerunku ani danych. Zatrzymania dokonano dopiero w czwartek, 24 lipca – dzień po odnalezieniu ciała seniorki. Mężczyzna został namierzony w jednym z hoteli na Bałutach.
30-latek jest głównym podejrzanym w sprawie zabójstwa swojej babci. Śledczy przygotowują się do postawienia mu zarzutów, co ma nastąpić najprawdopodobniej w piątek, 25 lipca. Za zbrodnię grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
dzienniklodzki.pl