
Nieletni kierowca quada, bez prawa jazdy, wiózł trzech kolegów bez kasków. Gdy zauważył radiowóz, zamiast się zatrzymać, zaczął uciekać. Pościg zakończył się kolizją z policyjnym autem i wpadnięciem pojazdu do rowu. Powodów do obaw nastolatkowie mieli więcej niż jeden — czterokołowiec nie był ani zarejestrowany, ani ubezpieczony. Sprawa trafi do sądu rodzinnego.
Do zdarzenia doszło w niedzielę wieczorem, 8 lutego, po godz. 20:30 w Lubniu. Patrol drogówki z Myślenic zwrócił uwagę na quad jadący od strony Mszany Dolnej. Pojazd nie miał tablic rejestracyjnych, a oprócz kierowcy siedziały na nim jeszcze trzy osoby. Żaden z nastolatków nie miał kasku.
Funkcjonariusze dali sygnał do zatrzymania, używając świateł i sygnałów dźwiękowych. Kierujący jednak zignorował polecenia i przyspieszył, skręcając w stronę Pcimia. W trakcie ucieczki wykonywał ryzykowne manewry, próbując wyprzedzać radiowóz z obu stron i zjeżdżając na pobocze.
W pewnym momencie policjanci wyprzedzili quada i podjęli próbę zatrzymania go, blokując drogę. Doszło do uderzenia czterokołowca w przód radiowozu, ale kierowca nadal próbował jechać dalej. Mundurowi zdecydowali się użyć radiowozu, by uniemożliwić dalszą jazdę. Po kolejnym kontakcie pojazdów quad wpadł do przydrożnego rowu i po kilkudziesięciu metrach się zatrzymał. Policjanci obezwładnili kierującego i założyli mu kajdanki.
Jak ustalono, za kierownicą siedział 16-latek. Jego pasażerowie mieli od 15 do 16 lat. Quad należał do rodziców jednego z chłopaków. Nie był dopuszczony do ruchu i nie miał obowiązkowego ubezpieczenia OC. Nastolatek prowadzący pojazd nie posiadał żadnych uprawnień.
Na miejsce wezwano opiekunów nieletnich. Policjanci sporządzili też dokumentację dla Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
16-latek odpowie przed sądem rodzinnym m.in. za ucieczkę przed kontrolą, niezatrzymanie się do polecenia policji, jazdę bez uprawnień, brak kasku oraz przewożenie pasażerów niezgodnie z przepisami.
Policja przypomina, że niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy to przestępstwo, a ucieczki drogowe stwarzają ogromne zagrożenie. Quady podlegają takim samym obowiązkom jak inne pojazdy — muszą być zarejestrowane, ubezpieczone, a kierowca musi mieć odpowiednie uprawnienia. Funkcjonariusze apelują też do rodziców, by pilnowali, kto i w jaki sposób korzysta z pojazdów dostępnych w domu.
gazetakrakowska.pl