
W krakowskiej dzielnicy Prądnik Biały doszło do niecodziennej interwencji służb, po której ujawniono dużą, nielegalnie prowadzoną hodowlę węży. Sprawa zaczęła się od zgłoszenia mieszkańców bloku przy ul. Zdrowej, którzy zauważyli w klatce schodowej pytona królewskiego znajdującego się w koszu na niechciane ulotki i reklamy. Na miejsce wezwano policję, straż miejską oraz weterynarza, a zwierzę zostało zabezpieczone.
Ustalenia funkcjonariuszy doprowadziły do jednego z lokali w piwnicy budynku, który użytkował 28-letni mężczyzna. Początkowo nie budził on większych podejrzeń, jednak z czasem pojawiły się sygnały o nietypowej aktywności w pomieszczeniach oraz trwających remontach. W trakcie kontroli okazało się, że w lokalu prowadzona była hodowla egzotycznych gadów.
Policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą, przy wsparciu biegłego z zakresu weterynarii, ujawnili i zabezpieczyli łącznie 148 pytonów królewskich. Zwierzęta były przetrzymywane w prowizorycznych warunkach, między innymi w lodówkach gastronomicznych i styropianowych pojemnikach. Część węży znajdowała się w różnych pomieszczeniach lokalu, a właściciel nie był w stanie jednoznacznie określić ich liczby.
Na miejscu zatrzymano osoby zajmujące się opieką nad zwierzętami, a cały lokal został zabezpieczony przez służby. Węże trafiły pod opiekę odpowiednich instytucji, które mają zapewnić im właściwe warunki i ocenić ich stan zdrowia.
Policja pod nadzorem prokuratury sprawdza obecnie, czy w tym przypadku doszło do naruszenia przepisów ustawy o ochronie przyrody oraz czy wszystkie zwierzęta posiadały wymagane dokumenty i pochodzenie zgodne z prawem. Jeśli potwierdzą się nieprawidłowości, osobom odpowiedzialnym za hodowlę mogą grozić poważne konsekwencje karne.
gazetakrakowska.pl