
Zdjęcie ilustracyjne.
W miejscowości Płonna na Podkarpaciu doszło do tragicznego zdarzenia z udziałem dzikiego zwierzęcia. Niedźwiedź zaatakował 58-letnią kobietę w kompleksie leśnym. Mimo szybkiej reakcji służb, życia poszkodowanej nie udało się uratować.
Jak przekazała policja cytowana przez serwis Nowiny, zgłoszenie wpłynęło do komendy w Sanoku przed godziną 10:30. Na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe, jednak dotarcie do poszkodowanej było utrudnione przez gęsty las oraz brak zasięgu telefonicznego.
W akcji uczestniczyli policjanci, strażacy oraz ratownicy GOPR. Kobieta doznała bardzo poważnych obrażeń, które okazały się śmiertelne. Na miejsce wezwano prokuratora oraz lekarza, a okoliczności zdarzenia są obecnie wyjaśniane. Według wstępnych informacji mogła ona przebywać w lesie w związku z poszukiwaniem poroża.
W regionie Bieszczad i okolic, gdzie występuje większość populacji niedźwiedzi w Polsce, tego typu zdarzenia są rzadkie, ale mogą mieć dramatyczne skutki. Zwierzęta te są terytorialne i zazwyczaj unikają kontaktu z człowiekiem, jednak do niebezpiecznych sytuacji może dochodzić m.in. w przypadku ich żerowania w pobliżu ludzkich siedlisk lub pozostawiania odpadów żywnościowych w lasach.
Władze gminy Bukowsko wystosowały apel do mieszkańców i turystów o unikanie terenów leśnych w rejonie zdarzenia. Podkreślono, że obecność osób postronnych może utrudniać działania służb oraz stwarzać dodatkowe zagrożenie.
Służby apelują o zachowanie szczególnej ostrożności, stosowanie się do ich poleceń oraz śledzenie oficjalnych komunikatów. Obszar, w którym doszło do ataku, pozostaje czasowo niebezpieczny.
interia.pl