
Zdjęcie z zawodów Ligi Światowej w Katowicach w 2012 r.
Reprezentacja Polski pokonała Francję 3:1 w finale mistrzostw Europy siatkarzy. Biało-Czerwoni nie mieli łatwej przeprawy, szczególnie w pierwszym secie, który okazał się kluczowy dla losów spotkania. Kapitan Trójkolorowych Antoine Brizard przyznał, że jego drużyna miała swoje szanse, ale nie potrafiła ich wykorzystać.
Początek finału dostarczył ogromnych emocji. Francuzi mieli piłkę setową przy stanie 26:25, a Bartłomiej Lemański zaatakował w aut. Wydawało się, że pierwsza partia padnie łupem rywali. Sztab reprezentacji Polski zdecydował się jednak na challenge. Powtórka pokazała, że Francuzi wcześniej dotknęli siatki.
Polacy odwrócili losy seta i wygrali go 31:29.
– Pierwszy set był kluczowy. Nie chcę mówić, że gdybyśmy go wygrali, zdobylibyśmy złoto, ale Polacy mieliby znacznie trudniejsze zadanie – powiedział kapitan reprezentacji Francji Antoine Brizard.
Francuz przyznał, że sytuacja z końcówki seta mocno wpłynęła na jego zespół.
– Dotknęliśmy wtedy siatki. Bardzo delikatnie, ale jednak. Później trudno było nam się z tego mentalnie podnieść, bo byliśmy przekonani, że mamy już tego seta. W kolejnych partiach mieliśmy swoje szanse, ale trudno było przeciwstawić się Polakom – tłumaczył Brizard.
Francuzi odpowiedzieli, ale Polacy nie odpuścili
W trzecim secie Trójkolorowi odzyskali rytm i wygrali 25:20. Biało-Czerwoni nie pozwolili jednak, by spotkanie wymknęło im się spod kontroli. W czwartej partii podopieczni Nikoli Grbicia zdominowali rywali i zwyciężyli 25:16, przypieczętowując mistrzostwo Europy.
– Przez pewien czas graliśmy bardzo dobrze i mieliśmy swoje okazje, ale nie byliśmy w stanie poradzić sobie z Polakami – przyznał kapitan Francuzów.
Brizard zwrócił również uwagę na zmianę, która jego zdaniem miała duże znaczenie dla przebiegu finału. Od trzeciego seta na boisku pojawił się Kamil Semeniuk, który zastąpił Wilfredo Leona.
– Polska rozpoczęła z Leonem i Fornalem, a później od trzeciego seta wszedł Semeniuk. Trudno było sobie z czymś takim poradzić. Polska jest teraz najlepszą drużyną na świecie. Zasłużyła na zwycięstwo – podsumował Antoine Brizard.
wp.pl

