Rolnicy z Pomorza alarmują: tak trudnej sytuacji nie pamiętają od 30 lat. Gospodarstwom grozi bankructwo

Fot. Depositphotos

Rolnicy z Pomorza mierzą się z coraz poważniejszymi problemami finansowymi. Wysokie ceny paliwa i nawozów, niskie stawki skupu płodów rolnych oraz rosnące obciążenia kredytowe sprawiają, że prowadzenie gospodarstw staje się coraz mniej opłacalne. Niektórzy gospodarze przyznają, że od ponad trzech dekad nie pamiętają tak trudnego okresu. Obawiają się, że bez poprawy sytuacji część gospodarstw może nie przetrwać kolejnych miesięcy.

Koszty rosną, a dochody nie nadążają

Jednym z największych problemów pozostają wydatki związane z produkcją. Rolnicy muszą płacić coraz więcej za paliwo, nawozy i inne środki niezbędne do prowadzenia upraw. Jednocześnie ceny, jakie otrzymują za swoje produkty, często nie rekompensują poniesionych nakładów.

W efekcie nawet dobre zbiory nie zawsze oznaczają zysk. Gospodarstwa ponoszą znaczne koszty jeszcze przed rozpoczęciem sezonu, a późniejsze przychody nie dają pewności, że uda się pokryć wszystkie zobowiązania.

Dodatkowym obciążeniem są kredyty zaciągnięte na zakup maszyn, rozwój gospodarstw czy finansowanie bieżącej działalności. Gdy dochody spadają, terminowa spłata rat staje się coraz trudniejsza. Część rolników obawia się, że wpadnie w spiralę zadłużenia, z której trudno będzie się wydostać.

Widmo utraty gospodarstw

Problemy finansowe mogą mieć długofalowe konsekwencje. Rolnicy potrzebują środków nie tylko na bieżące wydatki, ale również na przygotowanie kolejnego sezonu. Zakup nawozów, materiału siewnego, paliwa czy pasz wymaga odpowiedniego kapitału.

Jeżeli gospodarstwo nie dysponuje wystarczającymi pieniędzmi, a dostęp do finansowania jest ograniczony lub zbyt kosztowny, utrzymanie produkcji staje się znacznie trudniejsze. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do ograniczenia działalności, sprzedaży części majątku, a nawet zakończenia prowadzenia gospodarstwa.

Szczególnie niepokojąca jest sytuacja tych rolników, którzy już wcześniej zainwestowali duże środki w rozwój produkcji. Zaciągnięte zobowiązania trzeba spłacać niezależnie od aktualnych cen skupu czy wysokości uzyskiwanych przychodów.

Rolnicy oczekują realnego wsparcia

W obliczu narastających trudności gospodarze zwracają uwagę na potrzebę rozwiązań, które pozwoliłyby im utrzymać płynność finansową. Znaczenie mają zarówno instrumenty ułatwiające spłatę zobowiązań, jak i pomoc w finansowaniu bieżącej produkcji.

Samo zwiększenie przychodów nie zawsze wystarczy, jeżeli jednocześnie utrzymują się wysokie koszty i duże zadłużenie. Dlatego dla części gospodarstw istotne mogą być preferencyjne kredyty, dopłaty do ich oprocentowania oraz inne formy pomocy dostosowane do rzeczywistych potrzeb.

Niepewność dotycząca przyszłych cen i kosztów sprawia, że planowanie działalności na kolejne miesiące jest wyjątkowo trudne. Rolnicy muszą podejmować decyzje inwestycyjne, nie mając pewności, jakie przychody przyniesie im następny sezon.

Trudny czas dla pomorskiej wsi

Sytuacja rolników z Pomorza wpisuje się w szersze problemy polskiego sektora rolnego. Wysokie nakłady na produkcję, zmienność cen oraz zadłużenie sprawiają, że wiele gospodarstw działa pod coraz większą presją finansową.

Dla rodzin utrzymujących się z rolnictwa stawką jest nie tylko rentowność produkcji, lecz także możliwość zachowania dorobku wielu lat pracy. Gospodarze podkreślają, że bez poprawy warunków ekonomicznych oraz skutecznych mechanizmów wsparcia przyszłość części gospodarstw może stanąć pod znakiem zapytania.

dziennikbaltycki.pl

„Łobuz kocha najbardziej”? Wandal niszczy kwiatomaty we Wrocławiu i kradnie bukiety

Chrzest nowego promu w Szczecinie. Bursztyn Unity będzie można zwiedzać przez trzy dni

Rakieta PERUN po czwartym locie testowym. Gdyńscy inżynierowie zebrali cenne dane

Śląscy strażacy najlepsi na świecie! Wygrali mistrzostwa w Chinach, a wcześniej pomogli nieprzytomnemu pasażerowi samolotu

Ponad 6,5 kg narkotyków u 34-latka z gminy Puchaczów. Mężczyzna usłyszał zarzuty

Nietypowe ozdoby na łódzkich cmentarzach. Na grobach pojawiają się fajki, kasztany i perfumy

Rolnicy z Pomorza alarmują: tak trudnej sytuacji nie pamiętają od 30 lat. Gospodarstwom grozi bankructwo

Pożar składowiska odpadów pod Częstochową. Mieszkańcy otrzymali apel o zamknięcie okien

Pionierskie operacje w Lublinie. Lekarze usunęli całe płuco przy użyciu robota da Vinci

BMW wypadło z drogi i dachowało w Łódzkiem. 38-letni kierowca trafił do szpitala

Tysiące ptaków i bobry do odstrzału? Kontrowersje wokół planów w Stawach Milickich

Policja i Straż Graniczna ruszyły do lasów. Trwa kontrola grzybiarzy

Na kasztanach można zarobić. Sprawdź, ile płacą za kilogram w skupie

Chipsy o smaku bekonu znikną ze sklepów? Unijne przepisy budzą obawy producentów

Ile wydamy na Wszystkich Świętych? Ponad połowa Polaków szykuje większy budżet

Zderzenie dwóch aut w Grudziądzu. Siedem osób rannych, w tym dzieci

Znalazły chorego jenota. Natychmiast wezwały pomoc

Uratował 17 osób z płonącego budynku. Policjant z Chorzowa otrzyma dodatkową pomoc

Pościg za pijanym kierowcą w powiecie tarnowskim. Samochód dachował, 62-latek zatrzymany

Potrącony borsuk trafił pod opiekę specjalistów. Pomogli mu poznańscy strażnicy miejscy

Poznała mężczyznę na portalu randkowym i straciła 26,5 tys. zł. Oszust podawał się za mieszkańca Finlandii

Więcej pociągów ze Śląska. PKP Intercity zapowiada nowe połączenia i częstsze kursy

Niezwykłe odkrycie na polu bitwy pod Dubienką. Odnaleziono fragmenty broni sprzed ponad 230 lat

Rozbito międzynarodową grupę przestępczą. Prali pieniądze z internetowych oszustw, a skala procederu sięgała 337 mln zł

Tak będzie wyglądać Krynica Express. Nowa kolej gondolowa połączy centrum uzdrowiska z Czarnym Potokiem

Ponad 4 kilogramy narkotyków znalezione w garażu i samochodzie. Podejrzany trafił do aresztu

Norki, łasice i mangusteczki mają nowy dom w poznańskim zoo. Drewniana konstrukcja powstała na targach Budma

Żart o bombie na lotnisku w Gdańsku miał poważne konsekwencje. 61-latka nie poleciała do Norwegii

Ogromny wiatrak stoi na polu pod Częstochową. Ma 54 metry wysokości i nigdy nie zaczął produkować prądu