
Zdjęcie ilustracyjne.
35-letni mężczyzna zabarykadował się w jednym z mieszkań w Lęborku, gdzie siłą przetrzymywał kobietę. Na miejsce natychmiast skierowano służby. Jak poinformowała starsza aspirant Marta Szałkowska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lęborku, to sam sprawca zadzwonił na numer alarmowy, grożąc, że próba wejścia do mieszkania może zakończyć się tragedią.
Na miejsce wysłano policyjnych negocjatorów, którzy próbowali skontaktować się z mężczyzną i doprowadzić do bezpiecznego zakończenia sytuacji. Ponieważ rozmowy nie przyniosły efektu, a przetrzymywana kobieta wciąż znajdowała się w niebezpieczeństwie, służby podjęły dodatkowe środki ostrożności. W kamienicy odcięto dopływ gazu, a pod oknami rozstawiono poduszkę powietrzną.
Jak ustalili dziennikarze Polsat News, ostatecznie zapadła decyzja o siłowym wejściu do mieszkania. Pomorska policja potwierdziła, że po akcji kontrterrorystów mężczyzna został obezwładniony i zatrzymany. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
„Mężczyzna, który zabarykadował się w mieszkaniu jednej z kamienic w Lęborku, po wejściu kontrterrorystów został obezwładniony i zatrzymany. Nikt nie odniósł obrażeń. Więcej informacji wkrótce” — poinformowała policja w mediach społecznościowych.
dorzeczy.pl