Jest decyzja w sprawie kopalni Turów

Fot. Petr Vodička/Wikimedia Commons

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska dotyczącą kontynuacji wydobycia węgla w kopalni Turów. Sąd podkreślił, że wyrok nie spowoduje zatrzymania funkcjonowania kopalni. Polska Grupa Energetyczna planowała prowadzić odkrywkę węgla brunatnego w Bogatyni do 2044 roku, co zostało zaskarżone przez ekologów i władze niemieckiej Żytawy (Zittau) położonej w pobliżu kopalni Turów.

Zaskarżona decyzja GDOŚ częściowo uchylała i częściowo utrzymywała w mocy wcześniejszą decyzję środowiskową. Minister klimatu i środowiska w 2023 roku przedłużył koncesję dla kopalni Turów do 2044 roku. Zarówno GDOŚ, jak i PGE oraz Prokuratura Krajowa złożyli zażalenia na postanowienie WSA.

Zarzuty wobec decyzji GDOŚ dotyczyły braku powtórzenia procedury konsultacji społecznych i nieprecyzyjnych danych dotyczących hałasu i jakości wód. Pełnomocniczka GDOŚ argumentowała, że decyzja została wydana zgodnie z prawem i uwzględniała głos mieszkańców okolicznych regionów.

WSA podkreślił, że wyrok nie wpłynie na prace w kopalni ze względu na brak ingerencji w politykę energetyczną państwa. Organizacje ekologiczne zauważają, że transformacja energetyczna w Bogatyni i okolicznych regionach stanie się nieunikniona, gdyż produkcja energii z węgla stanie się nieopłacalna. Zdaniem ekspertów, produkcja energii elektrycznej z energii odnawialnych jest tańsza, dlatego zwłoka w wyjściu z węgla brunatnego może przynieść straty dla regionu i jego mieszkańców. Planowane środki na transformację regionu mogą znaleźć się w unijnym budżecie na lata 2028-2034. Planowanie budżetu będzie miało miejsce podczas prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej.

gazetawroclawska.pl

MSZ ostrzega przed podróżami do części Azji. Na liście m.in. Sri Lanka, Nepal i Malediwy

Ponad 2,5 kg kokainy w samochodzie. Straż Graniczna zatrzymała kuriera narkotykowego

Kradł biustonosze z balkonów w Piotrkowie. Zatrzymała go policja

Dron spadł na teren kopalni pod Koninem. Sprawą zajęła się prokuratura

Zmiany w handlu oscypkami w Zakopanem. Przetarg anulowany, nowe zasady w przygotowaniu

Setki martwych ryb w stawie w Lasku Marcelińskim. Przyczyną zimowa „przyducha”

Nastolatka ugryzła policjanta podczas zatrzymania. Jej brat miał przy sobie marihuanę

Budowa obwodnicy Kartuz może się opóźnić. Termin zakończenia prac pod znakiem zapytania

Ponad 2,5 promila i dziecko w aucie. Świadek zatrzymał pijaną kierującą w Zamościu

Nocny pociąg z Łodzi do Berlina bez kuszetek. Powód? Brak zgody strony niemieckiej

Straż miejska pod lupą. Toruń i Bydgoszcz w ogólnopolskim rankingu daleko od czołówki

Najgroźniejsze oszustwo w sieci. Ekspert: Polacy tracą przez nie ogromne pieniądze

Tańsze paliwo tuż za granicą. Mieszkańcy Podhala tankują już na Słowacji

Planszówkowe święto w Poznaniu. Grajkon 2026 zaprasza na darmowe testowanie gier

Dlaczego koty wydają się obojętne? Badanie pokazuje, że wielu opiekunów źle odczytuje ich zachowanie

Paulini ostrzegają przed fałszywymi „lekami z Jasnej Góry”. To próba wyłudzenia pieniędzy

Ledwo wyszedł, a już wraca za kraty. 35-latek podejrzany o kolejne włamanie

Zderzenie cysterny z autokarem w Posiadałach. Sześć osób poszkodowanych, w akcji śmigłowce LPR

Dramatyczne chwile na Rysach. Turysta runął w dół stromego żlebu

Makabryczne znalezisko na Dolnym Śląsku. Tuż przy ogrodzeniu odkryto szczątki dwóch osób

Bardzo intensywny weekend ratowników z Chełma. Interwencje po porażeniu prądem, upadku z konia i wypadkach

Spalał odpady na ognisku w gdańskiej Matarni. Interweniowała straż miejska

Nowoczesny tramwaj dotarł do Katowic. To pierwszy z dziesięciu nowych pojazdów

Zakończone poszukiwania w Rawie Mazowieckiej. Odnaleziono zaginioną 16-latkę

Koniec sezonu narciarskiego coraz bliżej. Pierwsze ośrodki już zamykają stoki

Najpierw prawie 18 stopni, potem gwałtowne ochłodzenie. Nad Polskę nadciąga pogodowa huśtawka

Tragedia w Zielonej Górze. Balon rozbił się w centrum miasta, nie żyje 28-letnia pilotka

Skandal po meczu w Łodzi. Stadion zniszczony przez kibiców gości

Nazistowskie plakaty w bagażu pasażera. Podróż do Polski zakończyła się deportacją