
Zamiast cudownego preparatu – zwykła woda z kranu. Para z woj. zachodniopomorskiego odpowie za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą, która – według śledczych – wyłudziła od Elektrowni Bełchatów ponad 21 milionów złotych. Zatrzymani – 45-letnia prezeska spółki i jej 55-letni mąż – zostali aresztowani w Hiszpanii i sprowadzeni do Polski na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Jak poinformowała Prokuratura Regionalna w Łodzi, sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Śledczy twierdzą, że przez lata małżeństwo kierowało grupą, która wystawiała fikcyjne faktury, zawyżała koszty działalności i działała poprzez podstawione osoby.
Kluczowym elementem przekrętu była sprzedaż Elektrowni Bełchatów rzekomo nowatorskiego i opatentowanego preparatu chemicznego, mającego zapobiegać osadzaniu się zanieczyszczeń w instalacji odsiarczania spalin. W rzeczywistości elektrownia kupowała zwykłą wodę z kranu, a dokumentacja – w tym wyniki badań – była fałszowana.
Zarzuty usłyszało już osiem osób, w tym była pracownica elektrowni, która w zamian za łapówki (20 tys. zł i zagraniczny wyjazd) miała przymykać oko na oszustwa.
Na przestępczym procederze straciła nie tylko elektrownia, ale i Skarb Państwa – ponad 8 mln zł z tytułu uszczupleń podatkowych. Prokuratura zabezpieczyła majątek podejrzanych, w tym wart 4 miliony zł pałacyk, który służył jako siedziba firmy.
Śledztwo ma charakter rozwojowy – kolejne zatrzymania są możliwe.
fakt.pl