
Palenie papierosów w samolotach kosztowało pasażerki po 500 zł. Jedna z nich straciła możliwość odbycia lotu, a druga opuściła maszynę pod eskortą strażników. Incydenty miały miejsce w dwóch różnych samolotach, a ich sprawczyniami były dwie kobiety palące wbrew przepisom. Funkcjonariusze Straży Granicznej podkreślają, że musieli interweniować ze względu na wyjątkowo lekkomyślne zachowanie pasażerek. Pierwsza z nich – obywatelka Hiszpanii – nie poleciała z Krakowa do Madrytu, natomiast druga – obywatelka Ukrainy – przyleciała z Genewy.
Do zdarzeń doszło w poniedziałek, 16 lutego 2026 roku, późnym wieczorem. Kobiety, mimo wyraźnego zakazu palenia i wielokrotnych upomnień załóg, zdecydowały się zapalić papierosa na pokładzie samolotów.
Incydenty z pasażerkami palaczkami
Pierwszy przypadek miał miejsce około godziny 18:00. Kapitan samolotu przygotowującego się do odlotu do Madrytu zgłosił potrzebę natychmiastowej interwencji służb.
– Powodem była hiszpańska pasażerka, która zignorowała polecenia załogi i zapaliła papierosa na pokładzie. Na miejsce przybyli funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych, którzy wyprowadzili kobietę z samolotu – informuje chor. szt. SG Kinga Wolak z Karpackiego Oddziału Straży Granicznej.
Drugi incydent miał miejsce zaledwie dwie godziny później, podczas lotu ze Szwajcarii do Krakowa. Tym razem pasażerka paliła papierosa już w trakcie lotu.
– Problem dotyczył obywatelki Ukrainy, która mimo poleceń personelu pokładowego nie przestała palić. Po wylądowaniu została przekazana funkcjonariuszom Zespołu Interwencji Specjalnych – dodaje chor. szt. Wolak.
Obie kobiety zostały ukarane grzywną w wysokości 500 zł za złamanie przepisów i naruszenie prawa lotniczego.
Ostrzeżenie Straży Granicznej
Palenie na pokładzie samolotu to poważne naruszenie zasad bezpieczeństwa. Dym tytoniowy może uruchomić systemy alarmowe, a manipulowanie przy urządzeniach pokładowych, np. w toaletach, zwiększa ryzyko pożaru. Dlatego załogi reagują natychmiast, a interwencja służb naziemnych jest standardową procedurą.
Przypadki pokazują, że nawet groźba mandatu czy konsekwencji prawnych nie zawsze powstrzymuje pasażerów przed łamaniem zakazu palenia – zarówno podczas lotu na kilku tysiącach metrów, jak i tuż przed startem samolotu.
gazetakrakowska.pl