
Zoropsis spinimana zwany inaczej pająkiem “Nosferatu”.
Nietypowe odkrycie zaskoczyło mieszkańca wrocławskich Maślic. Na szybie swojego auta zauważył niezwykle dużego pająka – przedstawiciela gatunku Zoropsis spinimana, zwanego potocznie „Nosferatu”. Choć w Polsce widuje się go rzadko, eksperci ostrzegają, że wkrótce może pojawiać się coraz częściej.
Gatunek rodem z południa Europy
„Nosferatu” pochodzi z regionu śródziemnomorskiego, ale od kilkudziesięciu lat systematycznie przesuwa się na północ kontynentu, m.in. dzięki przewozom towarów i łagodniejszemu klimatowi. W Niemczech jest już powszechny, a w Polsce został po raz pierwszy zauważony w 2023 roku w Bielsku-Białej. Zdaniem naukowców jego obecność w naszym kraju nie jest przypadkiem – to efekt zmian klimatycznych i nowych warunków sprzyjających osiedlaniu się gatunku.
– Obserwacje w Europie północnej i dane zbierane przez obywatelskich badaczy pokazują, że pająk ten coraz częściej pojawia się poza swoim naturalnym środowiskiem. Warto monitorować jego rozprzestrzenianie się – tłumaczy dr Magdalena Felska z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu.
Spotkanie z „wampirem”
Niespodziewanym intruzem na ul. Koziej był pan Krzysztof. – Zauważyłem go na szybie samochodu, na szczęście od zewnętrznej strony. W innym wypadku czekałoby mnie chyba pranie tapicerki – żartuje mieszkaniec. Jak podkreśla, jego uwagę zwróciły przede wszystkim rozmiary pająka. – Sam odwłok miał około 2 centymetrów, a razem z odnóżami ponad 3.
Zoropsis spinimana uchodzi za jednego z największych pająków występujących w Europie – dorosłe osobniki mogą mierzyć nawet do 6 cm wraz z odnóżami.
Czy stanowi zagrożenie?
Choć wygląd pająka budzi lęk, jego jad nie jest groźny dla człowieka. Ukąszenie bywa bolesne, ale zwykle kończy się tylko miejscową reakcją skórną. U osób szczególnie wrażliwych objawy mogą być nieco silniejsze.
– Nie ma dowodów, by gatunek ten gwałtownie przejmował środowisko i niszczył lokalne ekosystemy. Trzeba jednak brać pod uwagę, że w niektórych miejscach może on zmieniać strukturę drobnej fauny i konkurować z innymi gatunkami – wyjaśnia dr Felska.
gazetawroclawska.pl