Nowe przepisy drogowe od 3 marca 2026 r.

Fot. Depositphotos
Zdjęcie ilustracyjne.

To ostatnie dni jazdy na dotychczasowych zasadach. Już od 3 marca 2026 r. policja będzie zatrzymywać prawa jazdy nie tylko w terenie zabudowanym, ale także poza nim — za rażące przekroczenie prędkości. Wystarczy jechać o ponad 50 km/h za szybko na jednojezdniowej drodze dwukierunkowej, by stracić uprawnienia na trzy miesiące.

Nowe przepisy rozszerzają katalog wykroczeń, za które funkcjonariusze będą zobowiązani do zatrzymania prawa jazdy na trzy miesiące. Do tej pory sankcja ta dotyczyła wyłącznie przekroczenia prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym.

Regulacja obowiązuje od maja 2015 r. i ma charakter obligatoryjny — policjant nie może odstąpić od zatrzymania dokumentu. Mimo to wielu kierowców nadal lekceważy przepisy. W ubiegłym roku z tego powodu prawo jazdy straciło aż 26,5 tys. osób.

Od 3 marca 2026 r. podobna zasada zacznie obowiązywać również poza obszarem zabudowanym. Jeśli kierowca przekroczy dopuszczalną prędkość o więcej niż 50 km/h na dwukierunkowej drodze jednojezdniowej, także straci uprawnienia na trzy miesiące.

W praktyce oznacza to, że na drodze z limitem 90 km/h jazda powyżej 140 km/h zakończy się natychmiastowym zatrzymaniem prawa jazdy.

Autostrady i ekspresówki bez zmian

Nowe regulacje nie obejmą autostrad ani dróg ekspresowych, gdzie kierunki ruchu są fizycznie rozdzielone. Ustawodawca wskazuje, że celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa najbardziej narażonych uczestników ruchu — pieszych i rowerzystów — którzy najczęściej poruszają się wzdłuż jednojezdniowych dróg poza miastem.

Gdzie dochodzi do najtragiczniejszych wypadków?

Choć więcej zdarzeń drogowych ma miejsce w obszarach zabudowanych, to właśnie poza nimi ginie więcej osób. Na drogach poza miastami dochodzi do około 30 proc. wszystkich wypadków, jednak odpowiadają one za ponad 60 proc. ofiar śmiertelnych. Główną przyczyną są wyższe prędkości i poważniejsze skutki zderzeń.

radioeska.pl

Rewolucja w prawie pogrzebowym w Polsce

Groźny wypadek quada. Dwie nastolatki ranne

Tragiczny wypadek na przejeździe kolejowym. Nie żyje 77-letni kierowca

Pijany kierowca rozbił się skradzionym autem

Leśna przygoda zakończona happy endem. Policja szuka właściciela kucyka

148 pytonów królewskich w piwnicy bloku w Krakowie

Stalkerka prezydenta Kalisza skazana. Sąd: ograniczenie wolności i terapia psychiatryczna

Historyczne mapy z Gdańska trafiły do serialu. Naukowcy pomogli twórcom „Zatoki szpiegów”

Policjanci z Będzina z zarzutami pobicia. Chorego mężczyznę wzięli za pijanego kierowcę

Wakacje 2026 z Lublina. Coraz więcej kierunków i wygodne podróże bez przesiadek

Rozbita siatka przemytników. Ukraińcy organizowali przerzut migrantów przez granicę

Samochody płonęły jak zapałki. Pożar serwisu pod Złotoryją

Groźny wypadek w Suminie. Auto dachowało i uderzyło w drzewo

Coraz więcej osób bezdomnych – i coraz starszych. Szczecin stoi przed trudnym wyzwaniem

Tor Poznań zamknięty decyzją GIOŚ. Powodem przekroczone normy hałasu

Nowe pomysły na kampusie KUL. Studenci wybierają, co powstanie na Poczekajce

„Dar Młodzieży” wyrusza w transatlantycki rejs. Przed nim 12 tys. mil i udział w wielkim święcie USA

Zderzenie radiowozu w Radomsku. Dwóch funkcjonariuszy trafiło do szpitala

Były wykładowca i notariusz z Wrocławia zatrzymani przez CBA. Mieli oferować „wpływy w sądzie” za wysokie wynagrodzenie

Pożar w Czersku. Ogień strawił market, trwała wielogodzinna akcja służb

Ogródek przy bloku? Nie wszystkie rośliny można sadzić – obowiązują konkretne zasady i ograniczenia

79-letni pieszy zginął pod kołami samochodu ciężarowego

36-latek zatrzymany po pościgu

Schował się przed policją w dywanie. Niecodzienna próba ucieczki zakończyła się zatrzymaniem

Zajrzeć w przeszłość bez niszczenia zabytku. Niezwykłe odkrycie dzięki tomografii

Paraliż lotów przez protest pilotów. Pasażerowie z Poznania też odczują skutki

Zaskakujące zatrzymanie na lotnisku w Łodzi. Poszukiwany wpadł tuż po przylocie z Hiszpanii

Groźny pożar domu w Rekownicy. Płomienie strawiły dach, akcja trwała wiele godzin

Sekundy decydowały o życiu. Strażacy uratowali tonącego mężczyznę z jeziora