
Krótko po godzinie 8 rano w Karsinie wybuchł ogień w obiekcie przeznaczonym do suszenia drewna. Na miejsce skierowano duże siły ratownicze, a pierwsze meldunki wskazywały na bardzo groźną sytuację.
Zgłoszenie do służb wpłynęło o 8:23. Gdy strażacy dotarli na miejsce, płomienie obejmowały całą suszarnię. Jak przekazał kpt. Mateusz Szmaglik z kościerskiej straży pożarnej, skala pożaru od początku była duża i wymagała natychmiastowej mobilizacji.
W akcji gaśniczej uczestniczyło łącznie 11 zastępów straży pożarnej. Działaniami kierowali oficerowie z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Kościerzynie oraz zastępca komendanta powiatowego PSP.
Ostatecznie strażakom udało się przejąć kontrolę nad sytuacją i powstrzymać rozprzestrzenianie się ognia. Obecnie trwa dogaszanie pogorzeliska oraz wynoszenie i wywożenie nadpalonego drewna z wnętrza obiektu. Na szczęście nie odnotowano osób poszkodowanych.
Na miejscu pracują także policjanci, którzy zabezpieczają teren oraz drogi dojazdowe dla służb. Po zakończeniu działań gaśniczych funkcjonariusze przeprowadzą oględziny z udziałem biegłego specjalizującego się w pożarnictwie, aby ustalić, co doprowadziło do wybuchu ognia.
Dokładne przyczyny zdarzenia oraz wysokość strat będą znane dopiero po zakończeniu wszystkich czynności prowadzonych przez służby.
dziennikbaltycki.pl