
Siedem zastępów straży pożarnej walczyło w piątkowy wieczór, 2 stycznia, z groźnym pożarem domu jednorodzinnego w Wyszmontowie w powiecie opatowskim. Ogień objął cały budynek, a sytuacja początkowo budziła poważne obawy o bezpieczeństwo mieszkańców.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb po godzinie 21.30. Na miejsce natychmiast skierowano zastępy Państwowej Straży Pożarnej z Opatowa oraz jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej z Ożarowa, Sobótki i Szymanówki.
– W chwili przybycia strażaków cały niewielki, parterowy dom o drewnianej konstrukcji stał w ogniu. Doszło również do zawalenia stropu, co rodziło obawy, że wewnątrz mogą znajdować się domownicy – przekazał mł. bryg. Sebastian Saramański, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Opatowie.
Na szczęście szybko ustalono, że kobieta i dziecko mieszkający w budynku nie przebywali w nim w chwili wybuchu pożaru. Nikt nie odniósł obrażeń.
Strażacy odłączyli zasilanie elektryczne, ugasili ogień, a następnie rozebrali najbardziej zniszczone elementy konstrukcji. Na zakończenie dokładnie sprawdzili pogorzelisko przy użyciu kamery termowizyjnej, by wykluczyć ryzyko ponownego zapłonu. Wstępne ustalenia wskazują, że przyczyną pożaru mogło być zwarcie w instalacji elektrycznej.
echodnia.pl