
W poniedziałkowy poranek doszło do groźnego pożaru kościoła parafii Najświętszego Serca Jezusowego przy ul. Kunickiego w Lublinie. Ogień objął dach świątyni, a płomienie wydobywały się spod kalenicy. Na miejscu od wczesnych godzin rannych pracują liczne zastępy straży pożarnej, a sytuacja przez długi czas pozostawała nieopanowana.
Jak poinformował Interię mł. kpt. Bartłomiej Pytka, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie, zgłoszenie o pożarze wpłynęło około godziny 6:50. Po dotarciu na miejsce dowódca akcji potwierdził, że pali się dach obiektu sakralnego. W działaniach gaśniczych uczestniczy blisko 20 zastępów straży pożarnej, czyli ponad 80 strażaków.
– Działamy jednocześnie z dwóch stron: od wewnątrz budynku, próbując dotrzeć do źródła ognia, oraz z zewnątrz, z wykorzystaniem podnośników – wyjaśnił rzecznik KM PSP. Ze względu na intensywne zadymienie strażacy pracują w aparatach ochrony dróg oddechowych.
Akcję znacznie utrudniają warunki pogodowe. Przy temperaturze sięgającej –12 stopni Celsjusza woda używana do gaszenia pożaru zamarza na dachu, kruszy się i spada, stwarzając dodatkowe zagrożenie. Z tego powodu konieczne było przestawienie wozów bojowych, co wpłynęło na organizację działań ratowniczych.
Na chwilę obecną nie jest znana dokładna przyczyna pożaru. Strażacy lokalizują źródło ognia w rejonie kalenicy dachu, jednak nie wiadomo jeszcze, czy doszło do zapłonu instalacji fotowoltaicznej, czy elementów konstrukcji dachowej. W momencie wybuchu pożaru w kościele nikt nie przebywał, dlatego nie było konieczności ewakuacji.
Świadkowie zdarzenia oraz parafianie z niepokojem obserwują rozwój sytuacji. Część z nich pomaga w ratowaniu wyposażenia świątyni. – Wynosimy obrazy święte i wszystko, co się da uratować, bo nie wiadomo, jak to się skończy – relacjonował jeden z parafian. Inni wspominają, że tuż przed pożarem mogło dojść do awarii instalacji grzewczej.
W rejonie ul. Kunickiego występują poważne utrudnienia w ruchu drogowym i pieszym. Ulica została całkowicie zamknięta, a komunikację miejską skierowano na objazdy. Do akcji skierowano również dodatkowe zastępy straży pożarnej z okolicznych miejscowości, m.in. z Puław.
wydarzenia.interia.pl