Próba zamachu terrorystycznego w Zgierzu?

Fot. Policja

28 lipca w centrum Zgierza rozegrały się sceny przypominające film sensacyjny. Około godziny 11 dyżurny miejscowej komendy otrzymał zgłoszenie o pozostawionej bez opieki walizce na przystanku autobusowym przy placu Kilińskiego. Ponieważ nikt nie przyznawał się do jej własności, zaniepokojeni przechodnie wezwali policję, obawiając się, że może to być niebezpieczny ładunek.

Funkcjonariusze natychmiast odgrodzili teren, wstrzymując zarówno ruch pieszych, jak i samochodów. Dla kierowców wyznaczono objazdy, a z Łodzi wezwano specjalistów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji, wyposażonych w sprzęt pirotechniczny. Jak podkreślają mundurowi, priorytetem było całkowite usunięcie z okolicy osób postronnych.

Pirotechnicy prześwietlili bagaż, a następnie jeden z funkcjonariuszy w kombinezonie ochronnym EOD przeniósł walizkę do specjalnego pojazdu. Pakunek przetransportowano poza miasto, gdzie został zneutralizowany poprzez kontrolowaną detonację.

– W przypadku takich zgłoszeń zawsze działamy z maksymalną ostrożnością, dopóki nie mamy stuprocentowej pewności co do zawartości – wyjaśnia sierż. szt. Bartłomiej Arcimowicz, rzecznik zgierskiej policji.

Cała operacja trwała około dwóch godzin. Policja potwierdziła, że w walizce nie znajdował się materiał wybuchowy, jednak jej zawartość i właściciel nadal pozostają nieznani.

dzienniklodzki.pl

Ukryta plantacja marihuany w centrum Łodzi. Znajdowała się za ścianą garderoby

Żadnego wyroku dla lekarzy z „Listy stu”. Sprawa przedawniła się

Nowa wieża widokowa powstanie pod Poznaniem. Gmina otrzyma wsparcie finansowe

Żart o bombie kosztował Gdańszczankę wyjazd do Egiptu

Coraz więcej Polaków w wyższym progu podatkowym. Sejm rozważa zmiany

Zimowa aura znów daje o sobie znać w Beskidach. Warunki na szlakach znacząco się pogorszyły, a ratownicy GOPR wydali ostrzeżenie dla turystów

Przekroczyli granice prawa. Trzech obywateli Ukrainy wydalonych z Polski

Tragiczny wypadek w Twardej. Po zderzeniu z dzikiem auto uderzyło w drzewo

“Pożera” najwięcej prądu w domach. To 50–60% naszego zużycia

Pod Gubałówką powstaje multimedialne centrum Podhala

Wycieczkowce wracają do Gdyni. Nadchodzi długi sezon i imponujące jednostki

Schronisko Nad Łomniczką wraca do życia. Koniec wieloletniego zamknięcia

Śmiertelny wypadek w kopalni w Jankowicach. Nie żyje 42-letni pracownik

Nocna akcja ratunkowa w Lublinie. Strażacy uwolnili uwięzionego jeża

Groźne zderzenie w Ujeździe. Na ulicy Tomaszowskiej ucierpiały dwie osoby

Nowe życie dawnej cukrowni w Pruszczu Gdańskim. Historia spotyka współczesność

Jastrzębie-Zdrój wkrótce odzyska połączenie kolejowe. UE zatwierdza nowe trasy do Katowic

Kryminalni trafili pod właściwy adres. 700 porcji marihuany w mieszkaniu

Zdewastowali 171 nagrobków. Trzy osoby zatrzymane, grozi im do 8 lat więzienia

Zmarł prof. Janusz Ratajczak, wybitny śpiewak operowy i pedagog

3-latek sam na ulicy w Radomiu. Matka była pod wpływem alkoholu

Orlen obniża ceny paliw. Ruch ma ustabilizować rynek

Śmiertelny wypadek podczas polowania. Zginął 47-letni uczestnik

Wstrząsająca zbrodnia w Cieszynie. Małżeństwo oskarżone o zabójstwo seniorki dla niewielkiej kwoty

Świąteczne zakupy pod znakiem oszczędności. Polacy coraz częściej liczą wydatki

Niebezpieczny incydent we Wrocławiu. 39-latek zdetonował ładunek i miał nielegalną broń

Pomarańczowa drużyna ponownie w Tatrach. Szerpowie Nadziei zdobywali szczyty razem ze swoimi „Skarbami”

Skontrolowano 117 samochodów, posypały się mandaty. Policyjna akcja “TAXI”

9-letni bohater z Pabianic. Zachował spokój i uratował ranną mamę