
Policjanci, strażacy i ratownicy przez kilka godzin przeczesywali lasy w Redzie oraz pobliskich miejscowościach. Wszystko wskazywało na poważną akcję poszukiwawczą – według przyjętego scenariusza zaginęło siedem osób. Na szczęście nie był to prawdziwy alarm, lecz element dużych ćwiczeń służb.
Siedmioro zaginionych. Służby ruszyły w teren
Manewry „Pomerania – Reda 2026” rozpoczęły się w piątek 11 września rano. Ich bazą była Szkoła Podstawowa nr 4 w Redzie, gdzie uczestnicy ćwiczyli reagowanie na sytuacje wymagające sprawnego współdziałania wielu formacji.
Jednym z kluczowych etapów szkolenia były nocne działania w terenie leśnym. Organizatorzy przygotowali scenariusz, w którym siedem osób zaginęło i konieczne było ich odnalezienie.
W poszukiwania zaangażowano funkcjonariuszy sztabu Komendy Powiatowej Policji w Wejherowie, policjantów Wydziału Kryminalnego oraz Wydziału Poszukiwań Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku. W działaniach uczestniczyli także strażacy i ratownicy medyczni.
System pomagał koordynować poszukiwania
Podczas ćwiczeń wykorzystano również system SIRON, który służy do organizowania i koordynowania działań poszukiwawczych. Dzięki niemu obszar działań można było podzielić na sektory, a poszczególne zespoły na bieżąco informowały o sprawdzonych fragmentach terenu.
– W trakcie działań wykorzystano system SIRON, który wspiera planowanie i koordynowanie poszukiwań. Teren został podzielony na sektory, a pracujące w nich zespoły mogły na bieżąco przekazywać informacje o sprawdzonym obszarze – opisują mundurowi. – System ten pozwala między innymi na śledzenie pozycji uczestników działań w czasie rzeczywistym oraz analizowanie, które fragmenty terenu zostały już przeszukane.
Akcja zakończyła się około godziny 1.30 w nocy. Wszystkie siedem osób przewidzianych w scenariuszu zostało odnalezionych.
Ćwiczyli współpracę przed prawdziwymi akcjami
Organizatorzy podkreślają, że jednym z najważniejszych celów manewrów było sprawdzenie, jak poszczególne służby radzą sobie ze współpracą podczas skomplikowanej akcji poszukiwawczej.
– W rzeczywistej akcji poszukiwawczej czas, właściwa organizacja i wymiana informacji mają ogromne znaczenie. Dlatego wspólne działania policji, straży pożarnej, ratowników i innych zaangażowanych służb pozwalają przećwiczyć procedury w warunkach możliwie zbliżonych do prawdziwej akcji – komentują policjanci.
Jak dodają funkcjonariusze, chodzi przede wszystkim o to, by w przypadku rzeczywistego zaginięcia każda zaangażowana osoba znała swoje zadania, a poszczególne formacje potrafiły sprawnie działać jako jeden zespół. Manewry „Pomerania – Reda 2026” mają właśnie służyć sprawdzeniu i doskonaleniu tych procedur.
dziennikbaltycki.pl

