Umawiali się po telefony, a potem napadali na sprzedawców. Wpadli w centrum handlowym

Fot. Policja

Czterech nastolatków miało stworzyć grupę, która za pośrednictwem portalu OLX wyszukiwała osoby wystawiające na sprzedaż wartościowe przedmioty. Zamiast finalizować transakcję, podczas umówionych spotkań napastnicy mieli grozić sprzedawcom przedmiotem przypominającym broń i zabierać ich rzeczy. Wśród zatrzymanych są osoby w wieku od 16 do 18 lat.

Jedną z osób, które próbowali okraść, był 46-letni mieszkaniec Łodzi. Nie spodziewał się jednak, że spotkanie z potencjalnym kupcem zakończy się próbą napadu. Wcześniej w podobny sposób miało dojść do innych przestępstw.

Kupiec chciał obejrzeć telefon. Nagle pojawił się zamaskowany napastnik

Mężczyzna wystawił na OLX telefon komórkowy, którego cena wynosiła tysiąc złotych. Wkrótce odezwała się osoba zainteresowana zakupem i zaproponowała spotkanie. Do transakcji miało dojść przed domem sprzedającego.

Kiedy potencjalny kupiec oglądał telefon, zza zaparkowanego przy ulicy samochodu wybiegł zamaskowany mężczyzna. Napastnik zażądał oddania urządzenia i skierował w stronę 46-latka przedmiot przypominający broń.

Sprzedawca nie dał się zastraszyć. Przejął urządzenie, a jego żona, która zauważyła całe zdarzenie, zaczęła krzyczeć. To wystarczyło, by napastnicy zrezygnowali i uciekli.

– W momencie, gdy kupujący oglądał telefon, zza zaparkowanego na ulicy samochodu wybiegł zamaskowany napastnik. Agresor zażądał wydania telefonu i wycelował przedmiotem przypominającym broń w kierunku 46-latka. Ten jednak zachował zimną krew i przechwycił urządzenie. Dodatkowo jego żona widząc zajście zaczęła krzyczeć. Ostatecznie obaj mężczyźni zostali spłoszeni i uciekli – informuje komisarz Agnieszka Jachimek z zespołu prasowego KWP w Łodzi.

Policjanci namierzyli czterech nastolatków

Sprawą zajęli się funkcjonariusze V komisariatu na Bałutach. Śledczy szybko ustalili, kto może stać za napadem. Już następnego dnia policjanci namierzyli podejrzanych w jednym z łódzkich centrów handlowych.

Funkcjonariusze zatrzymali czterech młodych mężczyzn w wieku od 16 do 18 lat. Podczas czynności znaleziono przy nich między innymi naboje, metalowe kulki oraz kominiarkę. Policjanci zabezpieczyli również przedmioty i dokumenty, które miały pochodzić z innych kradzieży, w tym cudzą książeczkę wojskową.

– Zatrzymano czterech młodych mężczyzn w wieku od 16 do 18 lat. Odnaleziono przy nich nie tylko naboje, metalowe kulki i kominiarkę, ale także rzeczy i dokumenty pochodzące z innych kradzieży, w tym cudzą książeczkę wojskową. Okazało się, że mężczyźni uczynili z okradania ludzi wyszukanych przez portal aukcyjny stałe źródło dochodu – zaznacza Paweł Jasiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi.

Dwóm grozi nawet 20 lat więzienia

Śledczy ustalili również, że podczas napadów nastolatkowie posługiwali się pistoletem pneumatycznym.

Dwaj zatrzymani, 17- i 18-latek, będą odpowiadać przed sądem na zasadach przewidzianych dla dorosłych. Sąd zdecydował o ich tymczasowym aresztowaniu. Za zarzucane im czyny może grozić kara do 20 lat pozbawienia wolności.

Pozostała dwójka ma po 16 lat. Ich sprawą zajmie się sąd dla nieletnich.

Policja szuka kolejnych pokrzywdzonych

Funkcjonariusze podejrzewają, że zatrzymani mogli mieć więcej ofiar. Dlatego osoby, które zostały w podobny sposób oszukane lub napadnięte podczas transakcji zawieranych za pośrednictwem portalu aukcyjnego, proszone są o kontakt z policją.

Zgłoszenia można składać w V Komisariacie Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi przy ul. Organizacji „Wolności i Niezawisłości” 60. Dostępny jest również numer telefonu 47 841 15 56.

dzienniklodzki.pl

Siedem osób zaginęło w lesie. Do akcji ruszyły służby, poszukiwania trwały do nocy

Umawiali się po telefony, a potem napadali na sprzedawców. Wpadli w centrum handlowym

Ta roślina kosztuje fortunę. Prawdziwe wasabi uprawiają pod Radomiem

Ogień pojawił się na dachu hotelu w Karkonoszach. Strażacy nadal walczą ze skutkami pożaru

Dziupla samochodowa pod Wołominem. Skradzione auta warte pół miliona złotych

Wyciek danych z Revoluta. Oszuści zdobyli adresy, selfie i historię transakcji

Amerykański borowik podbija polskie lasy. Warto wiedzieć, gdzie go szukać

Nocny pożar pod Wojniczem. Drewniany dom spłonął doszczętnie, jedna osoba ranna

Tysiące żurawi zebrały się na Polesiu. Ptaki szykują się do wielkiej podróży

Ciało 36-latka ukryto pod betonem. Pięciu mężczyzn przed sądem, trzy kobiety czekają na wyrok

Seria podpaleń w Legnicy. Policja zatrzymała 35-latka po pościgu świadków

Bezpłatna tomografia płuc na NFZ. Nowy program rusza już 1 października

Niepłacisz abonamentu RTV? Fiskus może sięgnąć po pieniądze. Rekordowa egzekucja to 137 tys. zł

Robaczkowo zamiast Wystawy Pająków. Nowa atrakcja w Sky Tower we Wrocławiu

Amerykanie sprawdzą miejsca pod bazy w Polsce. Na Dolnym Śląsku wraca temat „Fortu Trump”

MPK Poznań ma poważny problem z kadrami. Brakuje kierowców i motorniczych

Ziemia osunęła się na pracownika. 26-latek został przysypany podczas prac w Rydułtowach

Maszyniści zwolnią przed przejazdami kolejowymi. W piątek pociągi mogą mieć duże opóźnienia

Nastolatek zmarł po zdarzeniu nad Bolszewką. Śledczy próbują ustalić, jak znalazł się w rzece

Pijany za kierownicą, bez prawa jazdy i mimo zakazu. 32-letni Ukrainiec zostanie wydalony z Polski

Coraz młodsi pacjenci z bólem szyi. Lekarz ostrzega przed skutkami godzin ze smartfonem

Tłumy na tratwach w Pieninach. Flisacy liczą, że sezon zakończą z wynikiem ponad 300 tys. turystów

Miał być niemieckim żołnierzem na misji. 79-latka przelała mu ponad 50 tys. zł

Zarzut znęcania się nad końmi. Sędzia jeździectwa miała bić i kopać zwierzęta

Mieli trafić do więzienia, ale się ukrywali. Policjanci znaleźli 44-latka w łóżku