Siłowe wejście służb do mieszkania na Olszy w Krakowie. Finał akcji zaskoczył wszystkich

Fot. Depositphoto
Zdjęcie ilustracyjne.

W niedzielne popołudnie na krakowskiej Olszy doszło do interwencji służb ratunkowych, która zakończyła się siłowym wejściem do jednego z mieszkań. Na miejsce wezwano policję, straż pożarną oraz pogotowie ratunkowe po zgłoszeniu mężczyzny zaniepokojonego brakiem kontaktu z kolegą.

Zgłaszający obawiał się o zdrowie znajomego, z którym nie mógł skontaktować się od 16 grudnia. Podejrzewał, że mężczyzna mógł ulec zatruciu tlenkiem węgla. Próby uzyskania informacji od siostry kolegi również nie przyniosły rezultatu, dlatego zdecydował się wezwać służby.

Służby w akcji. Strażacy weszli siłowo do mieszkania

Jak wynika z informacji przekazanych przez dyżurnego Stanowiska Kierowania Komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie, strażacy zostali zadysponowani do siłowego otwarcia drzwi mieszkania.

Po przybyciu na miejsce służby kilkukrotnie próbowały nawiązać kontakt z lokatorem. Gdy to się nie udało, podjęto decyzję o wejściu do środka.

– Po godzinie 14 na policję zadzwonił mężczyzna, który martwił się o swojego kolegę. Nie miał z nim kontaktu od kilkunastu dni i obawiał się, że mogło dojść do zaczadzenia – relacjonuje Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Zaskakujący finał interwencji

Po siłowym wejściu do mieszkania okazało się, że mężczyzna, którego dotyczyło zgłoszenie, jest w domu, cały i zdrowy. Powód braku reakcji był zaskakująco prozaiczny.

– Nie odpowiadał na pukanie ani wołanie, ponieważ słuchał głośno muzyki na słuchawkach – wyjaśnia rzeczniczka.

Interwencja zakończyła się bez konieczności udzielania pomocy medycznej. Choć akcja służb miała niecodzienny finał, policja podkreśla, że zgłoszenie było uzasadnione, a reakcja zgłaszającego – odpowiedzialna.

gazetakrakowska.pl

JSW bez porozumienia ze związkami. Rozmowy będą kontynuowane

Budowa elektrowni jądrowej na Pomorzu stwarza szansę dla branży noclegowej

PKP Intercity z rekordem. Ponad 89 mln pasażerów w 2025 roku

Rozwód widmo. Chaos przez „neosędziego”.

Donald Trump zaprosił Karola Nawrockiego do Rady Pokoju

Kompromitacja służb? Ukrainiec z zagłuszarką przez 9 dni na lotnisku

Tragiczny wypadek w Warszawie. Zginął pięcioletni chłopiec

Sensacyjny odwiert na Podhalu. Geotermia z potencjałem na prąd

Oszustwo „na wnuczka” w Lublinie

Nadciśnienie tętnicze – objawy, przyczyny i aktualne normy ciśnienia krwi

„Weźcie 100 euro i zjedzcie śniadanie”. Tak kierowca ciężarówki próbował przekupić policjantów na A4

Auto jak hurtownia na kółkach. Służba Celno-Skarbowa zatrzymała przemyt na granicy w Hrebennem

Rozczulał gości i był symbolem ogrodu. Zoo Borysew żegna swojego najstarszego mieszkańca

Czekolada coraz droższa. Polacy wciąż ją kupują, ale płacą znacznie więcej

Tragiczny pożar w Myjomicach. Nie żyje 38-letnia matka i jej 11-letni syn

Jak zdobyć pozwolenie na broń we Włocławku? Instrukcja krok po kroku

Byli policjanci oskarżeni o handel skonfiskowanymi narkotykami

Tragedia w Chełmnie. Matka i troje dzieci zmarli najprawdopodobniej od czadu

19 stycznia startują ferie zimowe. Wyjazdy, sanki i narty – jak zadbać o bezpieczeństwo na śniegu

CBA wkroczyło do lubelskiego ratusza. Wiceprezydent Lublina odsunięta od obowiązków

Poważny wypadek w rejonie Poddębic. Auto przewróciło się na dach, kobieta trafiła do szpitala

Polacy a alkohol. Najmłodsi dorośli częściej pozostają abstynentami

Łabędź uwięziony w lodzie na Jeziorze Ińskim. Ochotnicza Straż Pożarna ruszyła z pomocą

Amunicja na dnie dolnośląskiego zbiornika. Spektakularna operacja nurków-saperów w Jeziorze Pilchowickim

Zakaz sądowy zignorowany, a auto na “łysych” oponach. Kontrola drogowa w Somoninie ujawniła skrajną lekkomyślność kierowcy

Trzech pracowników poszkodowanych po zawaleniu pieca hutniczego w Świętochłowicach

RCB alarmuje: śnieg na dachach może być śmiertelnie groźny. Odśnieżanie to obowiązek w całej Polsce

Blisko dramatu w Zabłociu. Autobus wiozący dziecko do szkoły wylądował w rowie