Supernowoczesna polska broń budzi entuzjazm na Ukrainie

Fot. Reise Reise/Wikimedia Commons

Supernowoczesna polska broń, rakiety przeciwlotnicze Piorun i amunicja krążąca Warmate, robi furorę w wojnie na Ukrainie; w mediach społecznościowych wokół pocisków Piorun powstał prawdziwy kult – pisze niemiecki dziennik “Welt”.

“Pioruny i Warmate to nowoczesne polskie systemy uzbrojenia, rakiety i drony kamikadze używane na Ukrainie. Wraz z rozpoczęciem przez Rosję wojny z Ukrainą broń taka jak brytyjski pocisk przeciwlotniczy Javelin zyskała rozgłos nie tylko w kręgach ekspertów. Jednak to właśnie mało znane polskie systemy są niemal codziennie chwalone przez ukraińskich urzędników” – twierdzi gazeta.

“Welt” zwraca uwagę, że “w mediach społecznościowych wokół systemu (rakietowego) z Polski powstał prawdziwy kult. Użytkownicy udostępniają wizerunki świętych z rakietą Piorun”. Dziennik zauważa, że zdecydowana większość Ukraińców postrzega Polskę “jako najważniejszego partnera i mają ku temu powody”.

Oprócz “pomocy uchodźcom Polska stała się bowiem centrum dostaw broni z Zachodu, a nawet drugim po USA najważniejszym dostawcą dla Ukrainy”. W przeciwieństwie do Niemiec, Polska “od tygodni dostarcza na Ukrainę ciężki sprzęt: około 240 czołgów T-72, bojowe wozy piechoty i samobieżne haubice. Jeszcze przed wybuchem wojny Polska dostarczała masy broni lekkiej i amunicji” – podkreśla “Welt”.

“Mniej znany jest natomiast fakt, że dostawy obejmują nie tylko stary sprzęt konstrukcji radzieckiej, ale także najnowocześniejszą broń polskiej produkcji. Jest to ogromne osiągnięcie dla krajowego przemysłu zbrojeniowego. (…) Nawet USA zaczęły ostatnio kupować pociski Piorun. To wyróżnienie, ponieważ Pentagon zazwyczaj opiera się na produkcji krajowej” – pisze gazeta.

“Rakieta Piorun jest bezkonkurencyjna” – mówi analityk warszawskiego think tanku Polityka Insight Marek Świerczyński na łamach “Welt am Sonntag”. “Piorun jest porównywalny z amerykańskim pociskiem Stinger, który jest również używany przez Bundeswehrę” – przypomina gazeta.

“Mówi się jednak, że jest on o dwie generacje nowocześniejszy. Można go używać w nocy i jest niezwykle precyzyjny. Producent milczy na temat szczegółów. Piorun jest uważany za szczególnie skuteczny w walce z bezzałogowymi statkami powietrznymi. Ukraińcy twierdzą nawet, że zestrzelili już rosyjskie samoloty bojowe i śmigłowce za pomocą rakiet Piorun” – czytamy w artykule.

Pociski zachodnie, takie jak Stinger, nie były prawie w ogóle modernizowane od lat 80. “W Polsce zaś na wypadek wojny planiści zakładali wyraźnie silniejszego przeciwnika – Rosję. Priorytetem były więc systemy, które można elastycznie wdrażać” – twierdzi “Welt”.

“Wydaje się, że firma WB Group przewidziała również sposób prowadzenia wojny na Ukrainie, a przynajmniej użycie artylerii. Automatyczny system kierowania ogniem Topaz jest jednym z najbardziej zaawansowanych na rynku i może współpracować z artylerią. Przy zasięgu 40 km umożliwia on precyzyjne trafienia” – pisze niemiecka gazeta. “Topaz stanowi system nerwowy wszystkich jednostek wojskowych” – wyjaśnia dyrektor ds. komunikacji w WB Group Remigiusz Wilk.

“Właśnie ogłoszono, że Polska dostarczyła Ukrainie 18 haubic Krab. Są one porównywalne z niemiecką samobieżną haubicą 2000. Krab bazuje na komponentach południowokoreańskich, a następnie został rozwinięty w Polsce i działa z systemem kierowania Topaz” – informuje gazeta.

“Nie wzbudzając większego zainteresowania, WB otworzył przed laty oddział na Ukrainie” – pisze “Welt”.

Radosne wieści z Wrocławia. W zoo przyszła na świat zebra Brukselka

Lekarze z Katowic usunęli ogromne guzy u 14-latki. Skrajnie trudna operacja zakończona sukcesem

Oszust podszywający się pod policjanta zatrzymany w Lublinie. Seniorka nie dała się nabrać

Tego typu kawy lepiej unikać. Nie każda działa korzystnie na organizm

Duże zmiany w egzaminach na prawo jazdy. Plac manewrowy ma zniknąć

Duża akcja KAS przeciwko nielegalnemu hazardowi. Dziesiątki zatrzymanych i setki automatów zabezpieczonych

Pasażerowie promu Stena Spirit od ponad doby uwięzieni w Szwecji. Wciąż brak decyzji o wypłynięciu

Nietypowa premiera gry z językiem śląskim. „Jaka Parówa, Wariacie?” już wkrótce

Szymański zachwycił. To nie Lewandowski ani Zieliński był bohaterem meczu!

Ukryta plantacja marihuany w centrum Łodzi. Znajdowała się za ścianą garderoby

Żadnego wyroku dla lekarzy z „Listy stu”. Sprawa przedawniła się

Nowa wieża widokowa powstanie pod Poznaniem. Gmina otrzyma wsparcie finansowe

Żart o bombie kosztował Gdańszczankę wyjazd do Egiptu

Coraz więcej Polaków w wyższym progu podatkowym. Sejm rozważa zmiany

Zimowa aura znów daje o sobie znać w Beskidach. Warunki na szlakach znacząco się pogorszyły, a ratownicy GOPR wydali ostrzeżenie dla turystów

Przekroczyli granice prawa. Trzech obywateli Ukrainy wydalonych z Polski

Tragiczny wypadek w Twardej. Po zderzeniu z dzikiem auto uderzyło w drzewo

“Pożera” najwięcej prądu w domach. To 50–60% naszego zużycia

Pod Gubałówką powstaje multimedialne centrum Podhala

Wycieczkowce wracają do Gdyni. Nadchodzi długi sezon i imponujące jednostki

Schronisko Nad Łomniczką wraca do życia. Koniec wieloletniego zamknięcia

Śmiertelny wypadek w kopalni w Jankowicach. Nie żyje 42-letni pracownik

Nocna akcja ratunkowa w Lublinie. Strażacy uwolnili uwięzionego jeża

Groźne zderzenie w Ujeździe. Na ulicy Tomaszowskiej ucierpiały dwie osoby

Nowe życie dawnej cukrowni w Pruszczu Gdańskim. Historia spotyka współczesność

Jastrzębie-Zdrój wkrótce odzyska połączenie kolejowe. UE zatwierdza nowe trasy do Katowic

Kryminalni trafili pod właściwy adres. 700 porcji marihuany w mieszkaniu

Zdewastowali 171 nagrobków. Trzy osoby zatrzymane, grozi im do 8 lat więzienia

Zmarł prof. Janusz Ratajczak, wybitny śpiewak operowy i pedagog