
Zdjęcie ilustracyjne.
We wtorkowy poranek, 14 stycznia, w zakładzie przy ulicy Chorzowskiej w Świętochłowicach doszło do bardzo niebezpiecznego wypadku. W trakcie prac w jednej z hal doszło do częściowego zawalenia się pieca służącego do przetapiania ołowiu. W wyniku zdarzenia obrażenia odniosło trzech pracowników. Akcja służb zakończyła się przed południem, o godzinie 11:42.
Zgłoszenie o prawdopodobnym wypadku w pracy dotarło do służb około godziny 7:40. Na miejscu policjanci zastali jednego z mężczyzn siedzącego przy piecu – miał rozbitą głowę i krwawił. Jak poinformował mł. asp. Marcin Korek, rzecznik świętochłowickiej policji, dwóch kolejnych pracowników znajdowało się w środku wygaszonego pieca, gdzie wykonywali prace serwisowe. Wszyscy trzej byli ranni i potrzebowali pomocy.
Zdarzenie miało miejsce w oddziale spółki Baterpol SA w dzielnicy Lipiny. Wstępne ustalenia wskazują, że podczas rozkuwania wnętrza pieca przy użyciu młota pneumatycznego oderwały się fragmenty cegieł. Spadający gruz przygniótł pracujących wewnątrz mężczyzn.
Ze względu na ryzyko kolejnego osunięcia się konstrukcji konieczna była szybka ewakuacja poszkodowanych z wnętrza pieca. Sierżant sztabowy Seweryn Ogrocki, który wszedł do środka, zauważył, że jeden z pracowników ma nogi uwięzione pod ciężkimi kawałkami cegieł. Policjant odrzucił gruz i pomógł wynieść rannego w bezpieczne miejsce, gdzie udzielono mu dalszej pomocy.
Cała trójka została następnie przewieziona do szpitala. Na miejscu zdarzenia pracowali także funkcjonariusze pionu dochodzeniowo-śledczego oraz technik kryminalistyki, którzy zabezpieczyli ślady i wykonali niezbędne czynności procesowe.
Teraz policja oraz służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo pracy będą dokładnie analizować przebieg zdarzenia i jego przyczyny, aby ustalić, co doprowadziło do tego groźnego wypadku.
dziennikzachodni.pl