
Strażnicy miejscy z Warszawy znaleźli turystę z Hongkongu, który pływał w Wiśle pomimo niskiej temperatury wody. Mężczyzna został zepchnięty przez nurt rzeki daleko od miejsca, gdzie zostawił swoje ubranie, ale był w dobrym stanie zarówno psychicznym, jak i fizycznym.
Funkcjonariusze zauważyli pływającego człowieka na wysokości Saskiej Kępy i natychmiast podpłynęli do niego łodzią, aby go uratować. Okazało się, że był to turysta z Hongkongu, który po prostu chciał popływać, nie zdając sobie sprawy z ryzyka. Mężczyzna nie wiedział, że kąpiel w Wiśle jest zabroniona i że znajduje się na szlaku żeglownym.
Chociaż okazał się dobrym pływakiem, nieprzemyślanie zaryzykował swoje życie ignorując siłę nurtu rzeki i zbliżające się złe warunki pogodowe. Po wyciągnięciu z wody został okryty kocem termicznym i przetransportowany na drugą stronę Wisły, gdzie mógł ubrać się i odebrać swoje rzeczy.
Po pouczeniu przez strażników, turysta został zwolniony i mógł kontynuować swoją podróż. Zdarzenie zakończyło się szczęśliwie, mężczyzna był jedynie lekko wychłodzony, ale nie odniósł żadnych poważniejszych obrażeń.
24kurier.pl