
Nagranie z agresywnym mężczyzną, który skoczył do Motławy w Gdańsku, aby uniknąć aresztowania przez policję, zdobywa dużą popularność w sieci. Przyczyny jego agresywnego zachowania są nieznane.
– Na miejscu zauważyliśmy, że mężczyzna był bardzo pobudzony i zaczął wymachiwać na nas kijami z ostrymi końcami – relacjonuje asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z gdańskiej policji. – Nie reagował na nasze polecenia, więc funkcjonariusz zastosował gaz jako środek przymusu. Policjanci musieli również zadbać o bezpieczeństwo osób wokół, więc nie mogli poświęcić całej uwagi agresorowi – dodaje.
Incydent miał miejsce w jednym z ogródków restauracyjnych blisko cypla Wyspy Spichrzów, naprzeciw Ołowianki. Mężczyzna będący w wieku około 40 lat, po pierwszej dawce gazu zareagował jeszcze bardziej agresywnie, ale po kolejnej sprawiał wrażenie, że stracił siłę.
Nagle ruszył w stronę barierki, którą przeskoczył i wpadł do Motławy. Woda pomogła schłodzić jego emocje – po tym zajściu policja wodna zajęła się mężczyzną bez dodatkowych komplikacji.
– Ostateczne decyzje dotyczące zatrzymanego będą podjęte po zbadaniu zebranych dowodów. Istnieje prawdopodobieństwo, że zostaną mu postawione zarzuty znieważenia oraz naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy – informuje policja.
Filmiki dokumentujące całe zdarzenie krążą w Internecie, zostały nagrane przez turystów oraz pracowników pubu, w którym miało miejsce zdarzenie.
dziennikbaltycki.pl