
W wyniku wypadku drogowego, który miał miejsce na DK44 w Mikołowie, zginęła jedna osoba. Z dotychczasowych ustaleń policji wynika, że doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych. Jeden z pojazdów – toyota – zapalił się po kolizji. – Służby nadal pracują na miejscu – poinformowała mł. asp. Izabela Kempka, oficer prasowy KPP w Mikołowie, dodając, że okoliczności tragedii są w trakcie ustalania.
Do wypadku doszło na mikołowskim odcinku DK44, na skrzyżowaniu ulic Gliwickiej i Storczyków, w pobliżu centrum handlowego Auchan. Służby zostały powiadomione o zdarzeniu we wtorkowy poranek, 26 listopada, około godziny 6:30. W wypadku brały udział dwa samochody osobowe: alfa romeo oraz toyota. Na razie policja nie ujawnia, która strona jest winna wypadkowi, podając jedynie wstępny przebieg zdarzeń.
– Z wstępnych informacji wynika, że kierujący toyotą jechał w stronę Gliwic, a kierowca alfa romeo wyjeżdżał z ul. Storczyków. Doszło do zderzenia – relacjonuje mł. asp. Izabela Kempka, oficer prasowy KPP w Mikołowie.
Kierowca alfa romeo nie odniósł obrażeń, natomiast osoba prowadząca toyotę poniosła śmierć. – Niestety, toyota zapaliła się, a ofiarą jest kierowca tego pojazdu – dodała mł. asp. Kempka.
Na razie nie są znane dane osobowe zmarłej osoby, ani to, czy jej śmierć była wynikiem samego zderzenia, czy też pożaru, który wybuchł po kolizji. Policja stara się wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii. Z tego powodu na DK44 występują utrudnienia.
– Droga jest przejezdna, ale ruch odbywa się wahadłowo pod kontrolą policjantów – powiedziała oficer prasowa, dodając, że na razie nie wiadomo, jak długo potrwają te utrudnienia.
dziennikzachodni.pl