Zima wystawia na próbę. Jedna mroźna noc może odebrać życie

Fot. KMP Szczecin 

Dla osób doświadczających bezdomności zima to najgroźniejszy okres w roku. Spadające temperatury niosą realne zagrożenie, a choć w Szczecinie przygotowano ponad 360 miejsc w schroniskach, noclegowniach i ogrzewalniach, nie wszyscy potrzebujący decydują się z tej pomocy skorzystać.

Z danych z 2024 roku wynika, że w mieście żyło około 840 osób bez stałego dachu nad głową. Część z nich przebywała w placówkach pomocowych, inni mieszkali na działkach, w pustostanach, piwnicach, klatkach schodowych czy na ulicy. Każdej zimy, od początku listopada aż do wiosny, rusza tzw. Pogotowie Zimowe, w ramach którego policja, straż miejska i organizacje społeczne wspólnie starają się dotrzeć do osób najbardziej narażonych na wychłodzenie.

Jak wyjaśnia Arkadiusz Oryszewski ze Stowarzyszenia Feniks, które prowadzi schronisko przy ul. Zamkniętej, od kilku tygodni trwa intensywna akcja docierania do osób śpiących na zewnątrz. Służby znają miejsca ich przebywania, regularnie je kontrolują i próbują przekonywać ludzi do skorzystania z noclegowni lub schronisk. Wielu z nich, zwłaszcza przy obecnych mrozach, zmieniło zdanie.

Podobnie działa straż miejska, która w czasie niskich temperatur wysyła patrole do pustostanów, altanek i innych niemieszkalnych obiektów. Funkcjonariusze sprawdzają, w jakim stanie są przebywające tam osoby, oferują im transport do schronisk oraz przekazują informacje, jak tam dotrzeć komunikacją miejską. Kontrolują także, czy ktoś nie ma objawów hipotermii lub nie znajduje się pod wpływem alkoholu, który w zimnie dodatkowo zwiększa ryzyko zgonu. Ostatnio strażnicy rozdawali też gorącą herbatę i namawiali do spędzenia najchłodniejszych dni w bezpiecznym miejscu.

Pracownicy szczecińskich placówek pamiętają ciężkie zimy sprzed kilkunastu lat. Przez długi czas temperatury były łagodniejsze, ale obecny sezon znów okazał się surowy. W schronisku Feniks widać to po liczbie nowych osób – zgłoszenia lub interwencje służb zdarzają się nawet co kilka godzin, także w nocy.

Do placówek trafiają ludzie skrajnie wyziębieni, często bez ciepłych ubrań i podstawowych środków do życia. Potrzebują nie tylko łóżka, ale też gorącego posiłku, kąpieli i czystej odzieży. Dlatego tak ważne są teraz kurtki, buty i zimowe ubrania przekazywane przez mieszkańców. Nowo przyjęte osoby przechodzą podstawowe procedury higieniczne i zdrowotne, a w razie potrzeby wzywany jest lekarz.

W schronisku przebywają zarówno osoby uzależnione od alkoholu, jak i ludzie dotknięci problemami psychicznymi czy życiowymi kryzysami. Przeważają osoby starsze – połowa podopiecznych ma ponad 60 lat, a w tym roku pojawiło się też więcej kobiet. Najmłodszy mieszkaniec ma 23 lata, najstarszy przekroczył 80.

W ostatnich dniach do Feniksa trafiło kilkanaście nowych osób, ale jak zapewnia kierownictwo, nikt nie zostanie bez pomocy – w razie potrzeby można dostawić kolejne łóżka.

W całym Szczecinie do dyspozycji jest 245 miejsc w schroniskach, 109 w noclegowniach oraz 17 w ogrzewalni. Do noclegowni i ogrzewalni można przyjść bez skierowania, natomiast pobyt w schronisku wymaga decyzji Centrum Usług Społecznych. Tam trafiają głównie osoby, które chcą spróbować wyjść z kryzysu, znaleźć pracę i w przyszłości ubiegać się np. o mieszkanie socjalne.

Nie wszyscy jednak chcą skorzystać z oferowanego schronienia. Najczęściej przeszkodą jest zakaz picia alkoholu, ale bywają też inne powody, np. zwierzęta. Zdarzało się, że ktoś odmawiał pójścia do schroniska, bo nie mógł zabrać ze sobą psa. Dopiero pogarszający się stan zdrowia zmuszał do zmiany decyzji, a zwierzę trafiało wtedy do schroniska dla zwierząt.

Dużą rolę w pomocy odgrywają również wolontariusze. Na przykład podczas „Spotkań przy zupie” na pl. Tobruckim osoby w kryzysie mogą zjeść ciepły posiłek i porozmawiać. Jak podkreślają organizatorzy, każda historia jest inna – nie wszyscy trafili na ulicę z powodu alkoholu, a niektórzy nie są w stanie odnaleźć się w realiach schroniska.

Służby apelują, by reagować, gdy widzimy kogoś narażonego na wychłodzenie. Wystarczy zadzwonić pod 112 lub 986. Jeden telefon może sprawić, że ktoś przeżyje kolejną mroźną noc.

24kurier.pl

Śmiertelny wypadek na A1 pod Kutnem. 23-latek zginął w dostawczaku po zderzeniu z ciężarówką

Kleszcze „wybierają” grupę krwi? Naukowcy wskazują na zaskakującą zależność

Tragiczny pożar. Nie żyją trzy osoby, prokuratura bada przyczyny

Około 200 Polaków utknęło w Omanie. Samolot zawrócony po ataku drona

Awantura zakończona atakiem nożem. 33-latek z gminy Kościan w areszcie

Bociany ruszyły do Polski, ale ślad po nich zaginął. Co się dzieje na trasie przelotu?

Narkolaboratorium i plantacja pod Toruniem. Maciej Z. walczy o uchylenie wyroku

Benzyna po 9 zł? Sprawdzamy nastroje na Pomorzu – kierowcy zachowują spokój

Śmiertelna interwencja w Bytomiu. 39-latek zaatakował policjantów szablami

Śmiertelny wypadek podczas prac leśnych

Tak wysokich stawek u stomatologów w Łodzi jeszcze nie notowano!

Coraz bliżej otwarcia Parku Mieszczańskiego na Kępie Mieszczańskiej we Wrocławiu

Nowatorskie leczenie raka krtani w Bełchatowie. Pacjent odzyskuje możliwość mówienia

Martwa foka dryfowała na krze w rejonie Świnoujścia

Tragiczny wypadek w Beskidach Niskich. Turystka zginęła po upadku ze zbocza Lackowej

Niebezpieczna fabryka “śmierci” tuż obok placu zabaw. CBŚP rozbiło laboratorium narkotyków w Lubiatówku

Dramatyczne sceny w Wodzisławiu Śląskim. Pijany kierowca wjechał pod pociąg i uciekł z miejsca wypadku

Wyciek oleju rzepakowego w Małaszewiczach. Na miejscu pracowało 17 strażaków

Mobilne PSZOK-i ruszą wiosną w Bydgoszczy

Tragedia w Ostrowie Wielkopolskim. Nie żyje kilkumiesięczne dziecko

Nocna akcja w Tychach: wielogodzinna akcja i negocjacje

Ultrarzadka choroba dotyka także dzieci w Polsce. Trwają prace nad pionierską terapią

Tragiczny wypadek w Bielsku. Nie żyje kilkuletnie dziecko

Brutalne pobicie w pasażu Niepolda we Wrocławiu. Policja publikuje wizerunek podejrzanego

Na Podhalu uczą fachu strzyżenia owiec. Pierwszy taki kurs przyciągnął tłumy

Brutalne zabójstwo w Sosnowcu. Dwóch mężczyzn z zarzutami śmierci 60-latka

Pracownicy mają dość, żądają podwyżek. Narasta spór u największego pracodawcy w Polsce

618 mln zł dla Kolei Dolnośląskich. Unijne wsparcie napędza rozwój regionalnej kolei

Nocne dachowanie w powiecie poddębickim. Dwie osoby trafiły do szpitala