
Zdjęcie ilustracyjne.
Choć kalendarzowa wiosna zbliża się wielkimi krokami, końcówka marca może przynieść gwałtowne załamanie pogody. Najnowsze prognozy wskazują na możliwy powrót zimowych warunków, w tym intensywne opady śniegu w Polsce.
Według prognoz modelu ECMWF, w drugiej połowie miesiąca istnieje ryzyko wystąpienia silnych śnieżyc. Najbardziej zagrożone są południowe regiony kraju, gdzie opady mogą osiągać bardzo duże wartości.
Najbliższe dni przyniosą jeszcze umiarkowaną aurę, jednak sytuacja atmosferyczna może się szybko zmienić. Do Polski napłynie chłodniejsze powietrze z północy, które przyniesie więcej chmur, przelotne opady deszczu oraz silniejszy wiatr. W nocy i nad ranem pojawią się przymrozki – temperatura miejscami może spaść nawet do -5°C.
Na początku tygodnia prognozowane jest krótkotrwałe ocieplenie, z temperaturami sięgającymi około 15°C. Nie oznacza to jednak trwałego nadejścia wiosny.
Przełom w pogodzie może nastąpić w połowie przyszłego tygodnia, gdy nad Polskę wkroczy aktywny niż znad południa Europy. Tego typu układy przynoszą dużo wilgoci i intensywne opady. W połączeniu z napływem zimnego powietrza mogą one spowodować przejście deszczu w śnieg.
Prognozy wskazują, że największe opady mogą wystąpić między 27 a 30 marca. Szacowane wartości to:
- 10–30 cm śniegu na nizinach,
- 30–50 cm na terenach podgórskich,
- 50–100 cm w górach.
Tak duże ilości śniegu mogą spowodować poważne utrudnienia, zwłaszcza w regionach górskich i na drogach.
Eksperci podkreślają jednak, że prognozy dla niżów znad południa Europy są obarczone dużą niepewnością. Ich trajektoria i intensywność mogą się zmieniać nawet na kilka dni przed wystąpieniem zjawiska.
Dlatego scenariusz z intensywnymi śnieżycami należy traktować jako możliwy, ale jeszcze niepewny. Najbliższe dni przyniosą więcej informacji i pozwolą dokładniej określić, czy zima rzeczywiście wróci w pełnej sile.
fakt.pl