
Generał Marek Tomaszycki przestanie kierować Akademią Wojsk Lądowych we Wrocławiu. Rektor-komendant złożył rezygnację z pełnionej funkcji, a jego kadencja zakończy się wraz z końcem września. Decyzja zapadła w czasie, gdy wokół uczelni pojawiały się kolejne medialne doniesienia dotyczące jej pracowników. AWL przekazała jednak, że bezpośrednim powodem odejścia są kwestie osobiste i zdrowotne.
Rektor pozostanie na stanowisku do końca września
W piątek, 4 września, Akademia Wojsk Lądowych we Wrocławiu przekazała „Gazecie Wrocławskiej” oficjalne wyjaśnienie dotyczące odejścia generała Marka Tomaszyckiego.
Uczelnia poinformowała, że rezygnacja nie jest związana z medialnymi publikacjami dotyczącymi pracowników AWL. Jako przyczynę wskazano kwestie osobiste, w tym zdrowotne.
– Gen broni w st. spocz. dr Marek Tomaszycki, prof. AWL złożył rezygnację z funkcji Rektora Akademii Wojsk Lądowych z powodów osobistych (zdrowotnych). Decyzja została skonsultowana z Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej właściwym dla wyższego szkolnictwa wojskowego – przekazuje mjr Roksana Borowska, rzecznik prasowy AWL we Wrocławiu.
Generał nie odejdzie jednak ze stanowiska natychmiast. Zgodnie z informacją przekazaną przez uczelnię będzie pełnił funkcję rektora-komendanta do 30 września 2026 roku.
Wcześniej informowano o jego rezygnacji
Informacja o odejściu generała pojawiła się w mediach już w środę, 2 września. Jako pierwszy o decyzji Tomaszyckiego poinformował Onet.
Dzień później rezygnację potwierdził również rzecznik Akademii Wojsk Lądowych w rozmowie z dziennikarzami „Gazety Wrocławskiej”. Wówczas nie podano jednak oficjalnie przyczyny decyzji.
Odejście rektora zbiegło się w czasie z publikacjami dotyczącymi kontrowersji związanych z pracownikami wrocławskiej uczelni.
Zarzuty wobec byłego oficera
W ostatnich miesiącach wokół Akademii Wojsk Lądowych pojawiały się doniesienia o sprawach dotyczących jej kadry.
W kwietniu 2026 roku informowano między innymi o postępowaniu wobec jednego z oficerów, któremu prokuratura przedstawiła 22 zarzuty. Mężczyzna, który wcześniej miał pracować w AWL, jest podejrzany o stosowanie kar cielesnych wobec studentów.
Według informacji przytaczanych przez „Rzeczpospolitą” zarzuty dotyczyły m.in. uderzania podchorążych otwartą dłonią w kark w związku z niewielkimi uchybieniami.
„Kary cielesne przyjmowały postać uderzenia otwartą dłonią w kark i były stosowane wobec podchorążych za niewielkie uchybienia, w tym m.in. w zakresie niewłaściwego stosowania przez nich przepisów ubiorczych. Ówczesnemu dowódcy kompanii, w której służyli pokrzywdzeni podchorążowie, przedstawiono łącznie 22 zarzuty” – relacjonowała słowa płk. Bartosza Okoniewskiego, zastępcy Prokuratora Okręgowego ds. wojskowych w Poznaniu, „Rzeczpospolita”.
Były dziekan miał zostać zatrzymany na Cyprze
Media zajmowały się także sprawą byłego dziekana Wydziału Zarządzania i Przywództwa. Według informacji Onetu mężczyzna miał zostać zatrzymany przez policję na Cyprze.
Powodem interwencji miało być jego agresywne zachowanie wobec miejscowych funkcjonariuszy. Jak informował portal, w tle sprawy miały znajdować się problemy związane z alkoholem.
Ostatecznie wobec byłego dziekana wszczęto postępowanie dyscyplinarne oraz procedurę prowadzącą do jego zwolnienia.
Doniesienia o nepotyzmie
Kolejnym tematem opisywanym przez media były zarzuty dotyczące nepotyzmu oraz preferencyjnego traktowania osób blisko związanych z wpływowymi pracownikami uczelni.
Onet informował, powołując się na swoich rozmówców, że osoby powiązane rodzinnie z kadrą kierowniczą miały otrzymywać zatrudnienie na uczelni, a następnie korzystać z zagranicznych wyjazdów finansowanych w ramach programu Erasmus.
„Według relacji naszych informatorów AWL miała stać się miejscem, w którym osoby związane rodzinnie z kadrą kierowniczą bez większych przeszkód otrzymywały zatrudnienie, a następnie korzystały z atrakcyjnych zagranicznych wyjazdów finansowanych w ramach programu Erasmus” – donosił Onet.
Mimo że rezygnacja generała Tomaszyckiego nastąpiła w okresie publikacji tych materiałów, Akademia Wojsk Lądowych oficjalnie wskazała względy osobiste i zdrowotne jako przyczynę jego odejścia. Do końca września generał pozostanie jeszcze na stanowisku rektora-komendanta.
gazetawroclawska.pl

