
Do tragicznego wypadku doszło w piątek wieczorem, 18 września, na autostradzie A1 w rejonie Tuszyna. Zderzyły się tam trzy pojazdy: motorower, samochód osobowy oraz ciężarowe Iveco. Mimo trwającej około godziny reanimacji życia 70-letniego motorowerzysty nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło około godziny 19:45 na 326. kilometrze autostrady A1, w rejonie węzła Łódź Południe, na terenie gminy Tuszyn w powiecie łódzkim wschodnim. Wypadek miał miejsce na jezdni prowadzącej w kierunku Gdańska.
Na miejsce skierowano liczne służby ratunkowe. W działaniach uczestniczyło łącznie 22 strażaków, w tym druhowie z OSP w Tuszynie, Tuszynie Lesie i Brójcach oraz strażacy zawodowi. Do poszkodowanego motorowerzysty zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Z ciężarówki wylały się płyny, dlatego na miejsce skierowano także specjalistyczną grupę chemiczną.
Mimo reanimacji 70-latek zmarł
W pierwszej kolejności ratownicy zajęli się kierowcą motoroweru. 70-letni mężczyzna wymagał natychmiastowej pomocy. Rozpoczęto resuscytację krążeniowo-oddechową, która trwała około godziny.
Niestety, mimo wysiłków ratowników, życia mężczyzny nie udało się uratować. 70-latek zmarł na miejscu w wyniku odniesionych obrażeń.
Policja zatrzymała kierowcę Renault
Po wypadku policjanci zatrzymali 37-letniego kierowcę samochodu marki Renault. Mężczyzna został zatrzymany do wyjaśnienia. Jak dotąd służby nie przekazały informacji wskazujących, że to właśnie on doprowadził do wypadku.
Jak poinformowała „Express Ilustrowany” nadkom. Edyta Machnik, rzeczniczka prasowa Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi, wszyscy kierujący uczestniczący w zdarzeniu byli trzeźwi.
Na tym etapie nie wiadomo dokładnie, jak doszło do zderzenia trzech pojazdów ani co było bezpośrednią przyczyną tragedii.
Śledztwo pod nadzorem prokuratury
Okoliczności wypadku wyjaśniają policjanci z Komendy Powiatowej Policji Łódź-Wschód. Funkcjonariusze prowadzą czynności pod nadzorem prokuratury.
W związku z wypadkiem autostrada A1 była zablokowana. Szczegółowy przebieg zdarzenia oraz jego przyczyny są obecnie ustalane.
goniec.pl

