
Sędzia Andrzej Kochanowski na sali Sądu Rejonowego w Białymstoku.
Na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu i 5 tys. zł grzywny skazał we wtorek Sąd Rejonowy w Białymstoku dowódcę akcji gaszenia pożaru hali magazynowej w Białymstoku, w której ponad sześć lat temu zginęło dwóch strażaków. Wyrok nie jest prawomocny.
Sąd uznał, że oskarżony nieumyślnie nie dopełnił swoich obowiązków, spoczywających na nim jako osobie dowodzącej częścią akcji. Prokuratura chciała w tym procesie roku więzienia w zawieszeniu i 10 tys. zł grzywny. Obrona – uniewinnienia.
Do śmiertelnego wypadku w akcji gaśniczej doszło 25 maja 2017 r. Wybuchł wówczas pożar dużej hali magazynowej w Białymstoku. Przechowywano w niej m.in. plastikowe elementy sztucznych kwiatów i opon. Akcja trwała kilka godzin, uczestniczyło w niej ponad stu strażaków.
W działaniach zginęło dwóch strażaków z komendy miejskiej PSP w Białymstoku. Mieli 26 i 29 lat i 4-letni staż w służbie. Ich zadaniem było rozpoznanie sytuacji w płonącym magazynie. Jak ustalono, przy słabej widoczności i dużym zadymieniu, na piętrze weszli na podwieszany sufit, który się pod nimi zawalił. (PAP)