
W Tatrach pojawił się silny wiatr, który osiąga prędkość przekraczającą 70 km/h. Nad szczytami górskimi uformował się charakterystyczny dla wiatru fenowego “wał” z chmur.
Mieszkańcy Podhala oraz turyści zostali obudzeni przez widok kłębiących się chmur nad tatrzańskimi szczytami. Chmury przykryły Czerwone Wierchy i szybko przesuwały się w stronę Giewontu oraz Zakopanego. Tego typu zjawisko chmur można zaobserwować niemal przy każdym halnym.
Silne wiatry spowodowały wstrzymanie kursów wagonika kolejki linowej na Kasprowym Wierchu.
– Warunki w Tatrach są bardzo trudne do turystyki. Silny i porywisty wiatr utrudnia poruszanie się, a także stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia. Powyżej granicy lasu cienka warstwa świeżego śniegu pokryła stary, zmrożony śnieg oraz lód, co sprawia, że na szlakach jest bardzo ślisko. W miejscach, gdzie wiatr nawiał większe ilości śniegu, należy zachować szczególną ostrożność, pamiętając, że nadal obowiązuje zagrożenie lawinowe. Osoby wybierające się wyżej powinny posiadać odpowiednią wiedzę, doświadczenie oraz sprzęt zimowy (raki, czekan, kask, sprzęt lawinowy) i umiejętność jego obsługi. W niższych partiach gór przydatne będą raczki i kijki. Apelujemy, by nie wchodzić na tafle stawów, ponieważ dopiero zamarzają. Lód w wielu miejscach jest bardzo cienki i łatwo może się załamać. Pamiętajmy, że dni stają się coraz krótsze, więc należy odpowiednio zaplanować wycieczkę, aby wrócić ze szlaku przed zmrokiem. Latarka lub czołówka w plecaku mogą okazać się niezbędne – ostrzegają pracownicy Tatrzańskiego Parku Narodowego.
gazetakrakowska.pl