Kryminalny Śląsk – Hanys Stolorz – śląski gangster cz. 1

Fot. Marek Mróz/Wikimedia Commons

Podobno obawiano się nawet głośno wypowiadać jego nazwisko, aby nie kusić losu. Był okrutny od zawsze, nie znał litości ani dla swych ofiar, ani członków bandy, której przewodził. Jego bezwzględność i okrucieństwo nie ograniczały się do zwykłego zabijania przy użyciu broni palnej. Aby wymusić oddanie gotówki lub biżuterii, zdolny był do najcięższych tortur, z przypalaniem swych ofiar włącznie! Tak samo postępowali jego ludzie. Byli bezwzględni, brutalni i uzbrojeni po zęby. Na początku lat 20-tych ubiegłego wieku dosłownie sterroryzowali Górny Śląsk i jego mieszkańców…

Janek Stolorz (niektóre źródła przedstawiają go jako Stolarza) pochodził z ubogiej rodziny robotniczej, zamieszkującej peryferyjną dzielnicę Szopienic, zwaną Wilhelminą. Nie była to oaza spokoju delikatnie mówiąc. Napady i pobicia były tu czymś zupełnie normalnym. Obowiązywało prawo pięści, którego kodeks młody Stolorz przyswoił sobie bardzo szybko, stając się postrachem miasteczka. Wychowywała go tylko matka. Ojciec przepadł gdzieś na froncie I wojny światowej i do domu już nie wrócił. Sytuacja zmusiła ledwie 15-letniego Janka do podjęcia pracy – zatrudnił się na kopalni. Tam w towarzystwie dorosłych mężczyzn, nie zawsze „wzorów do naśladowania” odbył szybką lekcję życia i poznał smak ciężkiej pracy, który jakoś nie przypadł mu do gustu. Ale jak wiadomo nie samą pracą człowiek żyje – koledzy z „gruby” udzielili nastolatkowi „korepetycji” także z rozrywki. Alkohol i towarzystwo kobiet spodobały mu się bardziej niż fedrowanie. Pracę na kopalni dość szybko z resztą stracił, gdy „na kacu” pobił swego przełożonego… trzonkiem kilofa. Janek szybko zorientował się, że pieniądze można zarabiać łatwiej niż w brudzie i znoju kopalnianego chodnika. 

Jako nastolatek Stolorz poznał więc uroki beztroskiego życia i łatwych pieniędzy pochodzących z napadów i kradzieży. Poznał też mroczne cele policyjnych aresztów, których nie sposób było uniknąć, żyjąc ciągle na bakier z prawem. Z czasem jednak stał się ostrożniejszy. Doszedł do wniosku, że nie warto ryzykować wolności dla drobnych łupów zdobywanych w ciemnych ulicach na przypadkowych przechodniach czy osiedlowych sklepikarzach. Choć brakowało mu wykształcenia, okazał się być człowiekiem inteligentnym i przebiegłym. A do tego podejrzliwym, bezwzględnym i zdemoralizowanym do szpiku kości. Janek wyciągnął wnioski ze swych kryminalnych przygód – ukrywanie tożsamości stałą się jego obsesją, ale również sposobem na „zarządzanie” swym gangiem. Zaczął dokładnie planować swoje skoki, wybierając ofiary wśród ludzi majętnych. W tym celu stworzył na Śląsku rozległą sieć konfidentów i paserów, którzy za niewielkie kwoty dostarczali mu niezbędnych informacji oraz szybko, pewnie i bez śladu potrafili zrabowany łup spieniężyć i wywieźć w inne rejony kraju. Byli jego „okiem i uchem” – odnotowywali niemal każdy ruch policji, każde śledztwo i wszystkie ewentualne zasadzki, jakie śledczy uskuteczniali w walce z przestępcami. Niektórzy z jego informatorów byli „podwójnymi agentami” – w ten sposób Stolorz mógł wpływać na działania mundurowych. Przy okazji pozbywał się “konkurentów”, wystarczyło przecież podsunąć śledczym odpowiedni trop. Tymczasem swej prywatności strzegł jak oka w głowie…

Długo trwało, nim śląska policja wpadła na trop Stolorza i rozpracowała strukturę bandy. Jak wykazało śledztwo, pierwsze napady z jego udziałem odnotowano już w 1921 roku, ale nie łączono ich jeszcze z osobą „gangstera” z Szopienic…

CDN.

Mariusz Kozak

Ogromny pożar w Tychach. Spłonęła stodoła, maszyny rolnicze i instalacja fotowoltaiczna

Śmiertelny wypadek na Śląsku. Policja ogłosiła Czarny Alert Drogowy

Śląska policja rozbija gang pseudokibiców handlujących narkotykami. W sprawie jest już 41 podejrzanych

Nastolatka ugryzła policjanta podczas zatrzymania. Jej brat miał przy sobie marihuanę

Nowoczesny tramwaj dotarł do Katowic. To pierwszy z dziesięciu nowych pojazdów

Przełomowa operacja w Chorzowie. Nastolatce wydłużono nogę o 15 centymetrów

Youtuber ze Śląska zatrzymany w Iraku. Służby wyjaśniają: chodziło tylko o sprawdzenie dokumentów

Skrajnie zaniedbane niemowlę trafiło na OIOM. Ojciec zaatakował policjantów nożem

Śmiertelna interwencja w Bytomiu. 39-latek zaatakował policjantów szablami

Nocna akcja w Tychach: wielogodzinna akcja i negocjacje

Pościg na autostradzie A4 na Śląsku. Zatrzymano poszukiwanego oszusta, pomógł kierowca ciężarówki

Nowe tramwaje dla Śląska. 50 nowoczesnych wagonów trafi na tory do 2027 roku

Srebro dla 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej w mistrzostwach WOT. Nasi żołnierze na podium

Policja zatrzymała mężczyznę z dużą ilością narkotyków w Sosnowcu

Rekord zgub w pociągach. 1,6 tys. przedmiotów trafiło do Punktu Rzeczy Znalezionych Kolei Śląskich

Nowi mieszkańcy w Śląskim Ogrodzie Zoologicznym

Wizz Air uruchamia nową trasę z Katowic do włoskiego Comiso

Katowice: deska sedesowa, sztuczna szczęka i tysiące zgubionych przedmiotów w pociągach Kolei Śląskich

Tir staranował bramki na A4 pod Gliwicami

Nocna ewakuacja w Zabrzu. Samochód uderzył w budynek, 13 osób opuściło mieszkania

Kryminalny Śląsk – Monstrum z Chorzowa cz. 3

Tragiczny wypadek w Gliwicach. Rowerzysta zginął na miejscu

Karol Nawrocki zawetował ustawę o języku śląskim. Spór polityczny i nowa propozycja PiS

Kryminalny Śląsk – Monstrum z Chorzowa cz. 2

Osiedle Saturna powstanie przy dawnej kopalni w Czeladzi. Sześć budynków, duże tarasy i ogrody nawet do 260 m² – sprawdzamy ceny

Kryminalny Śląsk – Monstrum z Chorzowa  cz.1

W Śląskiem spada liczba fałszywych zgłoszeń na numer 112

Milion złotych wyłudzeń od seniorów na Śląsku. Dwaj młodzi mężczyźni podawali się za policjantów

Kryminalny Śląsk – Hanys Stolorz – śląski gangster cz. 5