Kryminalny Śląsk – „Tak, zabiłem paru chłopaczków” cz. 4

Fot. Depositphotos

Blisko półroczna „przerwa w zabijaniu” jaką zrobił sobie Tadeusz Kwaśniak, nieco uspokoiła opinię publiczną. Policjanci pracowali jednak „z pełną mocą” aby wyjaśnić bulwersującą sprawę. Niektórzy ze śledczych zaczęli zakładać, że „Ręcznikowy Dusiciel” nie żyje. Niestety, 3 stycznia 1991 roku ten pojawił się w wielkopolskim Zbąszyniu. Tu również „zbajerował” chłopca (jego dane zostały anonimowe na prośbę rodziny) by znaleźć się z nim sam na sam w pustym mieszkaniu. Na szczęście dla dziecka napastnik odstąpił od swego modus operandi. Poprosił chłopca o znalezienie długopisu z czerwonym tuszem, gdy malec go szukał, Kwaśniak splądrował mieszkanie. Nie napastował chłopca, a co najważniejsze zaniechał „ataku ręcznikiem”. Zadowolił się łupem – ukradł pieniądze, bon rewaloryzacyjny i legitymację ubezpieczeniową, po czym uciekł.

Policja dość szybko skojarzyła to zdarzenie z „działalnością” dusiciela. Śledczy mieli kolejnego świadka i rysopis. Niestety, z uwagi iż portret pamięciowy powstawał przy udziale dzieci, nie był zbyt dokładny. Chłopcy, którym udało się przeżyć spotkanie z mordercą, podali sporo szczegółów dotyczących jego wyglądu. Tyle, że stres i strach mocno zniekształciły percepcję dzieci. Stąd drobne, ale znaczące różnice w opisie mordercy.

Śledczych zdziwiła też zmiana w postępowaniu dusiciela. Oczywiście, wszyscy cieszyli się, że tym razem chłopiec wyszedł cało z opresji, jednak zmiana w zachowaniu sprawcy nieco zbiła śledczych z tropu.

Niestety, 26 lutego 1991 roku Kwaśniak wrócił do swych „nawyków”. Tego dnia, na poznańskich Ratajach spotkał 12-letniego Krzysia. Znów podstępem wdarł się do pustego wówczas mieszkania jego rodziców. Ojciec Krzysia wrócił z pracy po południu i od razu zabrał się za gotowanie obiadu. Po chwili do mieszkania weszła jego żona, pierwszym o co zapytała męża to, gdzie jest ich synek. Mężczyzna stwierdził, że chyba jeszcze nie wrócił do domu ze szkoły, ponieważ nie przyszedł się z nim przywitać. Zaniepokojona matka sprawdziła pokój syna, chłopiec leżał w łóżku nakryty kołdrą, nie ruszał się ani nie odpowiadał. Kobieta podniosła więc pościel i ujrzała martwe dziecko z mokrym ręcznikiem wokół szyi. Owiniętym tak mocno, że ojciec chłopca nie mógł go rozwiązać…

I choć to on był pierwszym podejrzanym, policja szybko zweryfikowała fakty. Co najmniej kilkunastu świadków widziało Krzysia z nieznanym mężczyzną na podwórku przed blokiem, w którym mieszkał chłopiec. Portret pamięciowy jaki powstał po ich zeznaniach był już dość dokładny i szczegółowy, a co najważniejsze – zgodny z prawdą. Policja zaczęła szukać „średniego wzrostu bruneta w ciemnej ortalionowej kurtce, z czapką na głowie i brązową aktówką w ręce. Z charakterystycznymi, wystającymi kośćmi żuchwy, wąsem i żółtą, ziemistą cerą”. Tak opisał wygląd zabójcy „Głos Wielkopolski” opierając się na policyjnych raportach.  

Tymczasem do Poznania przyjechali śledczy z ogólnopolskiego zespołu o nazwie „Zemsta”, zajmującego się morderstwami „Ręcznikowego Dusiciela”. Do grupy dołączono śledczych pracujących nad ostatnią zbrodnią. Co najistotniejsze do sprawy włączono media – rysopis sprawcy ukazał się w większości najważniejszych ogólnopolskich gazet. Sprawę przedstawiono również w bardzo popularnym, telewizyjnym magazynie kryminalnym „997”. Przybliżony portret sprawcy wraz z rysopisem „ozdobił” też wielkopolskie przystanki i dworce. Komendant wojewódzki poznańskiej policji wyznaczył także nagrodę z pomoc w ujęciu mordercy.

CDN.

Mariusz Kozak

Nowa wieża kontroli lotów ma stać się wizytówką Gliwic

Politechnika Śląska wyróżniona za rozwój kompetencji cyfrowych. Uczelnia zdobyła prestiżową nagrodę

Pożar na siódmym piętrze w Raciborzu. Ewakuowano mieszkańców 33 lokali

Wkrótce decyzja o polskiej siedzibie ESA. Katowice nadal liczą się w wyścigu

Pijany kierowca BMW zatrzymany w Katowicach. Miał ponad 2 promile alkoholu

Alarm w katowickiej szkole zawodowej. Konieczna była ewakuacja uczniów i personelu

Nawałnice przeszły przez Śląsk. Strażacy mieli dziesiątki zgłoszeń, najbardziej ucierpiał powiat gliwicki

Spór o energię w Parku Śląskim. Chorzowscy radni nie zgodzili się na inwestycję wartą miliony

Wielka przebudowa w Rybniku. Pod wiaduktem powstanie nowa jezdnia i trasa rowerowa

Tysiące górników odejdą z JSW. Spółka podpisała umowę na finansowanie odpraw

Metallica w Chorzowie i surowe zasady wejścia. Co naprawdę trzeba wiedzieć przed koncertem

Koniec lotów do Frankfurtu z Pyrzowic. Niemiecki przewoźnik wycofuje się z regionu

GZM traci mieszkańców, a inne metropolie rosną. Dlaczego Śląsk się wyludnia?

Wybitne obrazy i rzeźby na aukcji w Katowicach. W DESIE można zobaczyć dzieła śląskich mistrzów

Rząd szykuje program SAFE. Miliardy trafią do firm ze Śląska – sprawdź, co mogą dostarczyć armii

Skandal wokół Tramwajów Śląskich nabiera rozpędu i obejmuje kolejne osoby. Sprawa dotyczy manipulowania przetargami.

Pożar fabryki w Gliwicach

Groźny wypadek na S1 w Mysłowicach

Miliony z fikcyjnych inwestycji i luksusowe życie. Policja przejęła majątek podejrzanego

Nielegalna fabryka tytoniu rozbita. Straty państwa sięgają milionów złotych

Gigantyczna przeprawa nad Odrą coraz bliżej ukończenia. Nowy most zmieni komunikację na Śląsku

Koniec bramek na A4. Kierowców czekają duże zmiany i darmowe przejazdy

79-letni pieszy zginął pod kołami samochodu ciężarowego

Śmierć pacjenta po dwóch wizytach na SOR

Atak z nożem na parkingu w Katowicach. Sprawca zatrzymany, grozi mu do 20 lat więzienia

170 tys. zł na odejście z kopalni. Setki górników już skorzystały

Fikcyjny rak i miliony złotych w łapówkach

Nowoczesna strażnica z schronem. Bielsko-Biała planuje inwestycję do 2029 roku

Niebezpieczna choroba drobiu w woj. śląskim. Wprowadzono ograniczenia