
Zdjęcie ilustracyjne.
Polskę czeka jeden z najzimniejszych okresów zimowych ostatnich lat. Po Nowym Roku prognozowane są intensywne opady śniegu oraz silne mrozy, które w niektórych regionach kraju mogą sięgnąć nawet –20 stopni Celsjusza.
Pod koniec świąt nad Polskę zacznie napływać nieco cieplejsze, polarne powietrze morskie, co chwilowo podniesie temperaturę, zwłaszcza w zachodniej części kraju. Zmiana ta będzie jednak krótkotrwała. Już od 27 grudnia w wielu regionach pojawią się przelotne opady śniegu oraz porywisty wiatr, a w kolejnych dniach nastąpi wyraźne ochłodzenie.
Wyraźne załamanie pogody spodziewane jest w nocy z 29 na 30 grudnia. Towarzyszyć mu będą silne wiatry oraz intensywne opady śniegu. Początkowo biała pokrywa obejmie wschodnią, południową i centralną Polskę, jednak do sylwestra śnieg wystąpi już niemal we wszystkich województwach. W Nowy Rok prognozowane są kolejne opady, które lokalnie mogą przynieść nawet 15 centymetrów świeżego śniegu.
Najtrudniejsze warunki nadejdą wraz z początkiem stycznia. Według prognoz meteorologów temperatury będą najniższe od zimy na przełomie lat 2012 i 2013. W okresie od 3 do 8 stycznia nocami i nad ranem termometry pokażą wartości poniżej –15 stopni, a na wschodzie kraju możliwe są spadki nawet do –20 stopni.
Po 8 stycznia prognozowana jest krótkotrwała odwilż. Mimo to, biorąc pod uwagę zapowiadane mrozy oraz intensywne opady śniegu, nadchodzące dni mogą okazać się jednym z najbardziej wymagających zimowych okresów ostatniej dekady.
wp.pl