
Policjanci z Łodzi rozbili niebezpieczny gang oszustów, który miał swoją centralę w Wielkiej Brytanii i wyłudzał ogromne sumy pieniędzy metodą „na policjanta”. Dzięki ich działaniom, 40 osób straciło łącznie 1,8 mln zł, a rekordzista przekazał przestępcom aż 344 tys. zł.
Śledztwo było prowadzone przez funkcjonariuszy z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi, przy wsparciu Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Gang działał od sierpnia 2023 roku, zarówno w regionie łódzkim, jak i w innych częściach kraju.
Przestępcy wykorzystywali prostą metodę. Dzwonili do ofiar z Anglii, podając się za funkcjonariuszy policji, którzy prowadzili śledztwo w sprawie innej grupy oszustów. Twierdzili, że pieniądze ofiar są w poważnym niebezpieczeństwie i najlepiej, jeśli przekażą je rzekomym policjantom, by pomóc w ściganiu przestępców. Ofiarom tłumaczone było, że mogą zweryfikować tożsamość dzwoniącego, dzwoniąc pod numer 997, jednak gdy próbowały to zrobić, połączenie nie było przerywane, a oszuści przekazywali telefon innym osobom, które także fałszywie zapewniały, że są policjantami.
Każdy członek grupy miał przypisaną konkretną rolę: “telefoniści” wyłudzali pieniądze, które trafiały do “odbierających”, a ci następnie przekazywali je “logistykowi”. Wyłudzone środki były transferowane do Wielkiej Brytanii.
W wyniku śledztwa zatrzymano 12 osób, w tym cztery kobiety i ośmiu mężczyzn w wieku od 19 do 59 lat. Większość z nich została aresztowana. Podejrzanym postawiono zarzuty oszustwa oraz członkostwa w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi im kara do 12 lat więzienia. Śledczy podkreślają, że sprawa jest wciąż otwarta, więc mogą wystąpić kolejne zatrzymania.
dzienniklodzki.pl