
Ośmiu rosyjskich agentów skazanych w Polsce za działalność wywiadowczą złożyło wnioski o azyl – informuje „Rzeczpospolita”. To próba uniknięcia deportacji do Rosji. Do czasu zakończenia procedur pozostaną w zamkniętych ośrodkach dla cudzoziemców.
– To szokujące, bo mówimy o ludziach, którzy działali przeciwko Polsce na rzecz rosyjskiego wywiadu – komentuje były wiceszef koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.
Eksperci oceniają, że szanse na przyznanie azylu są bliskie zeru – skazanie za szpiegostwo wyklucza możliwość uznania „ważnego interesu Polski”. Ostateczną decyzję podejmuje minister spraw zagranicznych, a obecny szef dyplomacji Radosław Sikorski konsekwentnie sprzeciwia się polityce Kremla.
Rozbita przez ABW siatka była największą w historii kraju. Szpiedzy śledzili transporty pomocy dla Ukrainy, przygotowywali akcje sabotażowe i propagandowe, działając pod kontrolą rosyjskich oficerów. Część już deportowano, reszta czeka na decyzję. – Te osoby będą próbowały różnych sztuczek, by zostać w Polsce – ostrzega Żaryn.
rp.pl