
Polski żołnierz stojący obok KTO Rosomak z 12. Brygady Zmechanizowanej ćwiczących na Lubelszczyźnie i Podlasiu.
Polska armia pełna jest broni i pojazdów o nietypowych, często zaskakujących nazwach: Krab, Langusta, Rosomak, Borsuk, Głuptak czy Płomykówka. Skąd się biorą takie określenia? Ministerstwo Obrony Narodowej nie wskazuje jednej, prostej odpowiedzi, ale zasady ich nadawania da się uporządkować.
Zwierzęta, rzeki i… układ okresowy
Nazewnictwo sprzętu wojskowego nie jest przypadkowe. Artyleria często kojarzy się z owocami morza – mamy potężną armatohaubicę Krab czy wyrzutnię rakiet Langusta. Do tego dochodzi program Homar, w ramach którego Polska kupuje wyrzutnie rakietowe w USA i Korei Południowej.
W obronie przeciwlotniczej dominują rzeki – system średniego zasięgu oparty na Patriotach to Wisła, krótszego – Narew, a do ochrony przed dronami służy Pilica. Z kolei nowoczesne radary otrzymują nazwy jak Warta, Odra, Soła czy Sajna.
Broń strzelecka natomiast bywa nazywana pierwiastkami: Beryl, Bor, Tor czy Pallad. Wyjątkiem jest karabinek Grot – upamiętniający generała Stefana Roweckiego „Grota” – oraz pistolet VIS 100, nawiązujący do przedwojennego modelu i stulecia niepodległości.
Marynarka – od ptaków po bohaterów narodowych
Na morzu spotykamy całą gamę nazw związanych z przyrodą. Mamy fregatę Miecznik, niszczyciele min Kormoran (z okrętami Albatros i Mewa), czy planowany program Orka dla nowych okrętów podwodnych. Pojawiają się też Delfiny – jednostki rozpoznawcze.
Nie brakuje też nazw upamiętniających bohaterów – niszczyciel czołgów Ottokar-Brzoza nosi imię czeskiego oficera, walczącego w szeregach Wojska Polskiego przeciw bolszewikom.
Lotnictwo – rządzą ptaki drapieżne
Polskie F-16 to Jastrzębie, samoloty szkolne M-346 – Bieliki, a program zakupu F-35 nazwano Harpią. Obok niego rozwijany jest projekt Harpi Szpon – bezzałogowego myśliwca wspierającego F-35. W kolejce czekają też koreańskie FA-50, które prawdopodobnie również dostaną własny kryptonim.
W śmigłowcach trwa wymiana sprzętu: w ramach programu Perkoz do polskiej armii trafiają wielozadaniowe AW149. Gorzej idzie z maszynami uderzeniowymi – stare Mi-24 mają zastąpić Apache, ale projekt Kruk wciąż się opóźnia.
Jak powstają nazwy?
Resort obrony wyjaśnia, że każdemu nowemu programowi czy konstrukcji towarzyszy kryptonim. Tworzą go zespoły m.in. w Sztabie Generalnym WP podczas prac nad wymaganiami operacyjnymi. Tak właśnie powstał np. „Głuptak” – nazwa systemu obrony przeciwminowej. Po zatwierdzeniu nazwa wchodzi do oficjalnego obiegu i funkcjonuje w dokumentach oraz komunikacji w wojsku. Nie ma jednak odrębnych przepisów regulujących tę kwestię.
dzienniklodzki.pl