
Od kilku dni Kraków jest wstrząśnięty doniesieniami o przypadkach trucia psów. Właściciele czworonogów zgłaszają coraz więcej miejsc, gdzie znajdują trutki. Na specjalnie stworzonej mapie pojawiają się kolejne lokalizacje, a policja monitoruje sytuację, przyjmując coraz więcej zgłoszeń od zaniepokojonych mieszkańców. Jak na razie potwierdzono dwa przypadki, w których rzeczywiście były używane trutki.
Codziennie pojawiają się nowe informacje o miejscach, gdzie znaleziono trutki lub substancje przypominające je, stanowiące zagrożenie dla psów. Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami opublikowało lokalizacje, w których miały zostać znalezione niebezpieczne substancje, m.in. okolice ulic Rusznikarskiej, Wybickiego, Krowoderskich Zuchów, Batalionu “Skała” AK, Parku Krowoderskiego oraz Osiedla Dywizjonu 303. Jak udało się ustalić, żadne oficjalne zgłoszenie z tych miejsc nie trafiło do policji.
7 lutego na facebookowej grupie “Nowohucianie” pojawił się post jednej z mieszkanek, która poinformowała o znalezieniu trutki na trawniku osiedla Kalinowego w Nowej Hucie. Substancje opisano jako szare i niebieskie kulki, które przekształcają się w proszek. Na miejscu interweniowała również policja. Inni mieszkańcy informują o trutkach w różnych częściach miasta, m.in. przy przystankach na Bulwarowej, w rejonie plant przy Starym Kleparzu i Teatrze Bagatela.
Mapa stworzona przez stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców zapełnia się czerwonymi pinezkami, wskazującymi miejsca, gdzie znaleziono podejrzane substancje. Wśród zgłoszeń wymienia się m.in. mięso z granulkami na ul. Chełmońskiego, granulatki przypominające trutkę na ul. Na Błonie 11, niebieskie granulki w Parku Krakowskim oraz kiełbasę z igłami na Drodze nad Białuchą.
Na ten moment mapę odwiedziło ponad 110 tys. osób.
6 lutego krakowska policja informowała, że nie otrzymała żadnych zawiadomień o otruciach zwierząt ani o przypadkach spożywania trutek podczas spacerów. Żaden weterynarz także nie zgłaszał podobnych problemów. Policja jednak na bieżąco weryfikuje informacje przekazywane przez media i nie lekceważy problemu.
gazetakrakowska.pl