
Rozpoczął się transport kolejnych części XV-wiecznego Miedziowca do Muzeum Archeologii Podwodnej i Rybołówstwa w Łebie.
Do Muzeum Archeologii Podwodnej i Rybołówstwa w Łebie dotarły pierwsze elementy słynnego XV-wiecznego wraku Miedziowca. Po raz pierwszy w historii będzie można zobaczyć statek w całości, ponieważ dotąd jego fragmenty były rozproszone w różnych oddziałach Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku.
W tym miesiącu ma zostać rozstrzygnięty przetarg na budowę wystawy stałej w łebskiej placówce, której koszt szacowany jest na około 60 mln zł. Choć procedury formalne wciąż trwają, do muzeum już trafiają pierwsze eksponaty. Na miejscu znajduje się m.in. kuter GDY-18 oraz silniki okrętowe, a teraz rozpoczął się transport elementów Miedziowca, odnalezionego w Zatoce Gdańskiej.
Operacja przenoszenia wraku to poważne wyzwanie logistyczne. Składa się on z około 300 elementów, które przez lata przechowywano i eksponowano w różnych lokalizacjach – część w siedzibie głównej muzeum w Gdańsku, część w Centrum Konserwacji Wraków Statków w Tczewie, a inne fragmenty w Muzeum Zalewu Wiślanego w Kątach Rybackich. Teraz wszystkie elementy mają zostać scalone i zaprezentowane na specjalnie przygotowanym stelażu w Łebie.
Wśród transportowanych części znajdują się m.in. fragment burty, wręgi, klepki oraz elementy poszycia. Ich montaż wymaga precyzji i dużego doświadczenia konserwatorów oraz specjalistów z Narodowego Muzeum Morskiego.
Miedziowiec został odkryty w 1969 roku, a wydobyty w latach 70. XX wieku. Statek handlowy zatonął prawdopodobnie w 1408 roku, najpewniej w wyniku pożaru. Swoją nazwę zawdzięcza ładunkowi – z wraku wydobyto około dwóch ton miedzi, a także inne cenne zabytki, w tym wosk.
Do Łeby trafią również inne jednostki, w tym słowiańskie łodzie z Pucka – P-2 i P-3 – oraz wrak łodzi wydobytej w latach 60. z jeziora Łebsko. Planowany jest także transport pozostałości jednostek odnalezionych w Rowach. Skala przedsięwzięcia sprawia, że proces przenoszenia i przygotowania ekspozycji jest długotrwały i skomplikowany.
Nowa wystawa stała w Łebie ma łączyć historię z nowoczesnymi rozwiązaniami multimedialnymi. Parter wypełnią eksponaty wielkogabarytowe, a zwiedzający przejdą także przez aranżowaną sztuczną wydmę, prezentującą historię rybackich osad, w tym samej Łeby. Na wyższych kondygnacjach zaplanowano ekspozycje multimedialne oraz przestrzeń na wystawy czasowe. Dzięki nowoczesnym technologiom odwiedzający będą mogli m.in. doświadczyć symulacji nurkowania do wraków czy sterowania robotem podwodnym.
Koszt realizacji wystawy stałej wyniesie 59,5 mln zł, z czego ponad 38,7 mln zł stanowi dofinansowanie ze środków unijnych.
dziennikbaltycki.pl