
Wrocławski szpital opuścił dziesięcioletni uczeń Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Złotoryi, który tydzień temu uległ zadławieniu podczas zajęć w świetlicy. Chłopiec zmarł 3 marca po dramatycznej walce o życie.
Do tragicznego zdarzenia doszło 27 lutego. Dziecko, które miało orzeczoną umiarkowaną niepełnosprawność intelektualną, bawiło się w świetlicy szkolnej z jednym kolegą i dwiema nauczycielkami. Proponując grę w Chińczyka, odwróciło na chwilę uwagę jednej z wychowawczyń. W tym czasie chłopiec podszedł do niej, oznajmił, że połknął pionek i stracił przytomność. Natychmiast zareagowała pielęgniarka, która próbowała pomóc, wykonując uderzenia w plecy, aby odblokować tchawicę. Wezwano karetkę Pogotowia Ratunkowego. Przez 70 minut w szkole trwała resuscytacja krążeniowo-oddechowa. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował ucznia do wrocławskiego szpitala, gdzie lekarzom udało się przywrócić funkcje życiowe. Niestety, mimo wysiłków, dziecko zmarło 3 marca.
Tego samego dnia Prokuratura Rejonowa w Złotoryi wszczęła śledztwo w celu ustalenia, czy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci przez zaniedbanie, czy też był to nieszczęśliwy wypadek. Prokurator przeprowadził oględziny w placówce, zabezpieczył dokumentację i planuje przesłuchać świadków.
tulegnica.pl