ZNOWU PIRANIE W RYBNIKU

Nie mrożone, w sklepie rybnym, tylko oryginalne, żywe w Zalewie Rybnickim. Widzieli je kilka dni temu harcerze wodniacy. O piraniach w tym jeziorze krążą legendy. Pierwszą złapano 11 lat temu, od tego czasu pojawiają się co pewien czas. Niektórzy wędkarze mówią, że jest ich w zalewie znacznie więcej, niż się powszechnie sądzi. Niewykluczone, że żyją tam całe ławice!

Zalew Rybnicki rozlewa się w jezioro o powierzchni ponad 450 ha i objętości 22 mln m3 wody. Powstało w 1972 roku przez spiętrzenie rzek Rudy i Nacyny na terenie Rybnickiej Kuźni, Orzepowic, Chwałęcic i Stodół na potrzeby Elektrowni Rybnik, aby wody chłodziły turbiny. Tak powstał pewien przyrodniczy fenomen – ciepłe jezioro w którym od wiosny do zimy temperatura nie spada poniżej 15 stopni, Nigdy też nie zamarza bo w zimie woda utrzymuje temperaturę około 5 stopni.

Dzięki temu to nie tylko raj dla żeglarzy ale także dla ryb i wędkarzy W jeziorze pływają m.in. sumy, szczupaki, okonie, leszcze, sandacze, karpie, wzdręgi, płocie, tołpygi, czy amury. Skąd piranie?

Pygocentrus piraya jest rybą wszystkożerną. Żywi się głównie rybami zdradzającymi oznaki osłabienia, a także krewetkami. Swoje ofiary piranie atakują gromadnie. Są wówczas bardzo agresywne. Ciało atakowanego zwierzęcia rozcinają zębami i wyrywają małymi kawałkami. Sprowokowane zapachem krwi mogą zaatakować ranne, znacznie większe od siebie zwierzę kręgowe – nawet człowieka.

Można tę rybę hodować w akwarium i tu mamy odpowiedź skąd biorą się w Zalewie Rybnickim. Ktoś mógł wrzucić te rybę bo już jej nie chciał w akwarium, albo mu się znudziła? Spotykamy tu często żółwie, chybione prezenty dla dziecka pod choinkę – mówią wędkarze. Widziano tu ponoć nawet półtorametrowego krokodyla!

Zalew Rybnicki to polskie jezioro Loch Ness – mówią niektórzy nurkowie, pracujący przy czyszczeniu krat wylotów turbin i widzący czasem coś bardzo dużego… (EKozak)

Wybuch butli z gazem w Dąbrowie Górniczej. Mężczyzna nie żyje

Pożar na zajezdni autobusowej w Bytomiu. Spłonęło 10 pojazdów

Chorzów Batory – wyjątkowa dzielnica

Kolizja w Katowicach. Samochód osobowy zderzył się z autobusem

ZBÓJNICKA SAGA KLIMCZAKÓW  (3)

ZBÓJNICKA SAGA KLIMCZAKÓW (2)

ZBÓJNICKA SAGA KLIMCZOKÓW (1)

Silny wiatr i burze na Śląsku

Kryminalny Śląsk: Martyn Portasz – największy wróg szlachty

Hala Kapelusz jest zamknięta od 10 lat. Czy coś się zmieni?

W Planetarium Śląskim otwarto dwa obserwatoria astronomiczne

Wkrótce premiera spektaklu “Boska!” na scenie Teatru Śląskiego

42. rocznica pacyfikacji kopalni Wujek

Zła jakość powietrza na Śląsku, wydano powiadomienia

Od 8 grudnia w Parku Śląskim ma działać drugi odcinek kolejki linowej Elka

Ponad 20 interwencji strażaków w związku z intensywnymi opadami śniegu na Śląsku

Cztery ofiary śmiertelne w wypadku w kopalni Sobieski w Jaworznie

Zginął 48-letni górnik kopalni Staszic-Wujek

Wystawa “Spojrzenie z góry. Archiwum Wandy Rutkiewicz” od czwartku w Muzeum Śląskim

Na Stadionie Śląskim odbędą się wojewódzkie obchody święta niepodległości

W Katowicach pokazano MetroRower

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmierci dwojga osób, których ciała znaleziono w mieszkaniu w Bieruniu

Wikingowie motywem przewodnim Międzynarodowego Dnia Archeologii

Żołnierz NSZ Rudolf Mojeścik spoczął w Górkach Wielkich

Studenci Akademii Wychowania Fizycznego zachęcają do oddania krwi

Spodek i centrum kongresowe będą zasilane zieloną energią

Familoki – śląskie mikroświaty i wyjątkowe świadectwa przeszłości, która powoli przemija

Katowice pilotażowo skorzystają z pomocy owiec przy utrzymaniu zieleni

Odsłonięto tablicę upamiętniającą ks. Franciszka Blachnickiego