Rozpoczęło się stulecie azjatyckie

W roku 2020 naprawdę rozpoczęło się stulecie azjatyckie; epidemia koronawirusa jest jednym z tych momentów, w których ukazuje się dynamika rozwoju – pisze w piątkowym “Le Figaro” komentator dziennika Sebastien Falletti.

Hong Kong, China, 16 April 2020.EPA/JEROME FAVRE Dostawca: PAP/EPA.

Jego zdaniem stratedzy zachodni wierzyli, że przeciągną granice imperium kapitalizmu i demokracji, przenosząc gospodarkę do Azji, podczas gdy tamtejsze stolice budowały politykę narodową, zbroiły swe kraje i wzbogacały klasy średnie.

Filozof Paul Thibaud powiedział w rozmowie z PAP, że za drogę ratunku uważa ograniczenie fenomenu „Europy bezgranicznych podróży i wymiany handlowej”, tak by Unia Europejska mogła opierać się na zwartości narodów.

„Epidemia koronawirusa jest jednym z tych momentów, w których krystalizuje się historia i w pełnym świetle ukazuje się dynamika rozwoju” – uważa Falletti.

Zauważa, że „mocarstwa zachodnie” długo wierzyły, iż mają przewagę nad „wschodzącą Azją”, dzięki państwu opiekuńczemu i wyższości modelu demokratycznego. „Pewni swych przekonań, z dozą lekceważenia patrzyliśmy na +azjatyckie mrówki+, które budując autostrady przyszłości, pracują dzień i noc” – pisze autor.

Według Fallettiego przebudzeniem jest nadejście koronawirusa, z którym „azjatyckie smoki” – Korea Południowa czy Taiwan – radzą sobie o wiele lepiej niż kraje “zwane rozwiniętymi”.

„Wirus jest bezlitosny dla zachodnich demokracji, które, tak często pouczały cały świat, i które obnosząc się z wyższością swego systemu politycznego, straciły pole manewru gospodarczego” – konstatuje dziennikarz, twierdząc, że „Azja, mistrzyni świata wzrostu ekonomicznego, daje dziś Zachodowi zadziwiającą lekcję skuteczności politycznej”.

Autor chwali narody Azji Wschodniej, które „wzięły przeznaczenie w swoje ręce” i za bezzasadne uważa „oskarżanie Chin o wszystko, co złe”, po tym, gdy „w imię obniżania kosztów (produkcji przemysłowej) pod wycieraczkę wepchnęliśmy nasze wartości”.

Thibaud za wielki błąd konstrukcji europejskiej uważa jej wiarę w to, że „spełnieniem demokracji będzie wyjście z ram narodowych”.

Różnorodność narodowa (…) wyszła na wierzch poprzez różnorodne reakcje europejskich (państw) na epidemię koronawirusa” – powiedział PAP Thibaud.

„Podczas gdy w Niemczech walkę z epidemią oparto na narodowej solidarności i odpowiedzialności, prezydent Francji w tym samym czasie ogłosił wojnę (z pandemią) i powszechną demobilizację” – krytykuje politykę swych władz Thibaud.

Z Paryża Ludwik Lewin (PAP, foto: PAP/EPA/JEROME FAVRE,
PAP/EPA/SHEPHERD HOU )