
Iga Świątek awansowała do czwartej rundy Australian Open, choć jej mecz z Anną Kalinską miał bardzo nierówny przebieg. Polka zaczęła koncertowo, potem wyraźnie straciła rytm, by w decydującym secie znów przejąć pełną kontrolę. Spotkanie zakończyło się wynikiem 6:1, 1:6, 6:1 dla wiceliderki rankingu WTA.
Pierwszy set był pokazem dominacji Świątek — szybkie przełamania, minimum błędów i zwycięstwo w zaledwie 24 minuty. W drugiej partii role całkowicie się odwróciły. Kalinska wykorzystała słabszy moment Polki, która miała ogromne problemy przy własnym podaniu i wygrała tylko 13 procent punktów po pierwszym serwisie. Efekt? Bolesne 1:6.
Decydujący set znów należał do Świątek. Polka odzyskała pewność, szybko przełamała rywalkę i nie oddała inicjatywy do końca. Mimo chwilowego oporu Kalinskiej faworytka zamknęła mecz kolejnym pewnym 6:1.
O ćwierćfinał Australian Open Świątek zagra z Australijką Maddison Inglis, która do czwartej rundy awansowała po wycofaniu się Naomi Osaki.
wp.pl