Zarzuty dla kierowcy autobusu po wypadku na przejeździe kolejowym w Częstochowie

Fot. YouTube/Polskie Linie Kolejowe S.A.

Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ postawiła 47-letniemu kierowcy autobusu miejskiego dwa zarzuty:

  • sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym,
  • nieudzielenia pomocy poszkodowanym.

Śledczy uważają, że kierowca autobusu podjechał bardzo blisko stojącego przed przejazdem opla, wywierając presję na 19-letnim kierowcy. W efekcie młody mężczyzna miał ruszyć i wjechać na przejazd kolejowy mimo migających czerwonych świateł, gdzie jego samochód został uderzony przez pociąg towarowy.

Co wydarzyło się 20 czerwca?

  • Do wypadku doszło na przejeździe kolejowym łączącym ul. Główną z ul. Mała Warszawka w Częstochowie.
  • 19-letni kierowca opla odniósł ciężkie obrażenia i nadal przebywa w szpitalu.
  • 16-letni pasażer opuścił już szpital i wrócił do domu.

Nagranie z monitoringu

Opublikowany przez PKP PLK zapis monitoringu pokazuje, że:

  • opel zatrzymał się już za sygnalizatorem nadającym czerwone światło,
  • za nim zatrzymał się autobus miejski,
  • autobus podjechał bardzo blisko samochodu osobowego,
  • po chwili kierowca opla ruszył, zwalniając autobusowi przejazd, i wjechał wprost pod nadjeżdżający pociąg.

Stanowisko kierowcy autobusu

Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.

Prokurator zastosował wobec niego:

  • dozór policji,
  • poręczenie majątkowe w wysokości 5 tys. zł,
  • zawieszenie w wykonywaniu zawodu kierowcy autobusu.

Za zarzucane przestępstwa grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Na obecnym etapie są to ustalenia i ocena prokuratury. O tym, czy kierowca ponosi odpowiedzialność karną, zdecyduje sąd po przeprowadzeniu postępowania.

gazeta.pl