
Zdjęcie ilustracyjne.
Na terenie kopalni węgla brunatnego w powiecie konińskim znaleziono bezzałogowy statek powietrzny. Drona zauważył pracownik zakładu. Na miejsce skierowano służby, a sprawą zajęła się również prokuratura.
Znalezisko na terenie kopalni
Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do Centrum Powiadamiania Ratunkowego po godzinie 11. Jak poinformowała wielkopolska policja, do zdarzenia doszło w miejscowości Gałczyce w powiecie konińskim.
Pracownik kopalni węgla brunatnego zauważył na jej terenie bezzałogowy statek powietrzny.
– Po godz. 11 wpłynęło zgłoszenie do Centrum Powiadamiania Ratunkowego, że na terenie powiatu konińskiego, w miejscowości Gałczyce na terenie kopalni węgla brunatnego pracownik ujawnił bezzałogowy statek powietrzny typu dron – poinformowała policja w mediach społecznościowych.
Na miejscu policja i Żandarmeria Wojskowa
Teren został zabezpieczony przez funkcjonariuszy. Na miejscu pracują policjanci z Konina oraz z Poznania. O zdarzeniu powiadomiono również prokuraturę.
Czynności prowadzi także Żandarmeria Wojskowa.
– Wydział Żandarmerii Wojskowej w Poznaniu pod nadzorem prokuratora z Działu do spraw Wojskowych Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald prowadzi czynności na miejscu odnalezienia niezidentyfikowanego obiektu powietrznego – poinformował rzecznik ŻW płk Paweł Durka.
Brak informacji o zagrożeniu
Jak przekazał rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu nadkom. Maciej Święcichowski, w związku z incydentem nie ma informacji o zagrożeniu dla ludzi.
– Na chwilę obecną w związku z upadkiem drona nie mamy żadnych informacji o zagrożeniu czy narażeniu życia lub zdrowia osób postronnych – podkreślił.
Według wstępnych ustaleń urządzenie spadło w miejscu, gdzie nie ma zabudowy ani elementów infrastruktury, dlatego nie doszło do żadnych zniszczeń.
Służby ustalają pochodzenie drona
Teraz specjaliści sprawdzą przede wszystkim, czy urządzenie jest bezpieczne. Następnie zostanie przeprowadzona szczegółowa analiza.
Śledczy będą ustalać m.in.:
- jaki to model drona,
- do kogo należy,
- w jaki sposób znalazł się nad terenem kopalni.
Na razie służby nie podają informacji, czy był to sprzęt cywilny, czy innego rodzaju bezzałogowy statek powietrzny.
interia.pl