
Deszcz lał strumieniami, ale Krystyny nie przejmowały się tym wcale. Przyjechały do Łodzi z różnych zakątków Polski, by wspólnie obchodzić swoje imieniny. Dzięki nim deszczowa i pochmurna ulica Piotrkowska zyskała na kolorze.
XXVIII Zjazd Krystyn to coroczna tradycja pań noszących to imię, które są członkiniami Stowarzyszenia Krystyn im. Krystyny Bochenek, pod przewodnictwem sędzi Krystyny Gaczek. W tym roku postanowiły świętować swoje imieniny w Łodzi, pod hasłem „Łódź od nowa”.
Imieninowe Spotkanie Krystyn w Łodzi
Pomimo deszczowej pogody, która zmusiła uczestniczki do otwarcia parasoli na ulicy Piotrkowskiej przed Urzędem Miasta, w zjeździe wzięło udział kilkaset pań z całej Polski. Wśród nich była także najmłodsza z Krystyn – 10-letnia Krysia Tatarczyk z Wodzisławia Śląskiego.
Krysia miała tylko dwa lata, kiedy po raz pierwszy wzięła udział w zlocie Krystyn, który odbył się w Katowicach. Od tej pory uczestniczy w każdym zjeździe. „Bardzo lubię to imię” – wyjaśnia jej mama, Lucyna Kucza-Tatarczyk.
Mama nadała jej to imię, bo podziwiała kobiety o imieniu Krystyna – były to osoby przebojowe, pewne siebie, przyjazne, które potrafiły walczyć o to, czego pragnęły. Choć może się wydawać, że imię Krystyna jest staroświeckie, a nosząca je dziewczynka mogłaby się go wstydzić, w tym przypadku tak nie jest.
„Wiele moich koleżanek ma na imię Krystyna, więc to dla mnie zupełnie normalne. Dobrze czuję się z tym imieniem i jestem z niego dumna, bo to najlepsze imię, jakie mogłam dostać” – mówi 10-letnia Krysia.
Start zabawy o godzinie dwunastej
Imieninowa uroczystość rozpoczęła się w samo południe przy ulicy Piotrkowskiej 104. Uczestnicy wysłuchali wspólnie „Prząśniczki” oraz zaśpiewali hymn Krystyn. Po wspólnym zdjęciu przy ławeczce Tuwima, w rytm muzyki orkiestry dętej z MPK Łódź, Krystyny przemaszerowały do pasażu Rubinsteina.
„To po prostu spotkanie z Krystynkami, z którymi znam się już od ponad dwudziestu lat. Jak mogłoby mnie tu nie być? To świetna okazja, by nawiązać nowe przyjaźnie i działać razem w grupie. Zorganizowałyśmy to spotkanie, bo chcemy się spotykać” – powiedziała łodzianka, Krystyna Giżowska, piosenkarka.
Zjazdy Krystyn nie mają charakteru politycznego, a jedynym warunkiem uczestnictwa jest noszenie tego imienia. Wśród uczestniczek znajdują się kobiety różnych zawodów: artystki, prawniczki, nauczycielki, pielęgniarki, urzędniczki. Na łódzkim spotkaniu oprócz Krystyny Giżowskiej pojawiła się także inna znana piosenkarka – Krystyna Prońko.
Z całej Polski na spotkanie
Krystyny przyjechały do Łodzi z całej Polski. Oprócz łodzianek były też mieszkanki Opola, Katowic, Krakowa, Torunia, Bydgoszczy, Polanicy Zdrój, Kołobrzegu, Piekar Śląskich i wielu innych miast. Spędzą w Łodzi trzy dni, zwiedzając najciekawsze miejsca w mieście i uczestnicząc w spektaklach oraz koncertach.
Ogólnopolski Zjazd Krystyn powstał 28 lat temu z inicjatywy śp. Krystyny Bochenek, dziennikarki Polskiego Radia Katowice, która zginęła w katastrofie smoleńskiej. Krystyna Bochenek prowadziła cykl rozmów z popularnymi Krystynami, z których powstała książka „Jak Krystyna z Krystyną” oraz pomysł na coroczne spotkania.
dzienniklodzki.pl