Na Podhalu uczą fachu strzyżenia owiec. Pierwszy taki kurs przyciągnął tłumy

Fot. Depositphotos
Zdjęcie ilustracyjne.

Na Podhalu odbył się pierwszy profesjonalny kurs strzyżenia owiec. Szkolenie przygotował Instytut Niematerialnego Dziedzictwa Ludów Karpackich działający przy Małopolskim Centrum Kultury „Sokół”. Zainteresowanie przerosło oczekiwania organizatorów – lista uczestników zapełniła się w ciągu kilku dni, a liczba osób oczekujących była niemal tak duża jak grupa przyjętych.

Choć Podhale od lat kojarzy się z tradycjami pasterskimi, dziś coraz rzadziej umiejętność fachowego strzyżenia owiec przekazywana jest w rodzinach z pokolenia na pokolenie. Tymczasem zapotrzebowanie na wykwalifikowanych strzygaczy jest duże, a sezon na wykonywanie tej pracy krótki.

Nauka pod okiem doświadczonego praktyka

Zajęcia prowadził Šimon Smoleňák – doświadczony strzygacz ze Słowacji, uczestnik międzynarodowych konkursów i praktyk, który w swojej karierze ostrzygł tysiące owiec w Polsce, na Słowacji oraz we Włoszech. Podczas kursu uczył, jak prawidłowo posługiwać się sprzętem, jak układać zwierzę oraz w jaki sposób prowadzić maszynkę, by nie spowodować skaleczeń i jednocześnie uzyskać jak najlepszej jakości wełnę.

– Trzeba umieć zrobić to fachowo, żeby nie zrobić krzywdy zwierzętom i pozyskać dobry materiał – podkreśla Maciej Baraniak z instytutu.

Na Podhalu nie brakuje doświadczonych strzygaczy, jednak – jak zaznaczają organizatorzy – przy dużym pogłowiu owiec i krótkim czasie przeznaczonym na strzyżenie rąk do pracy wciąż jest za mało. Wielu specjalistów po zakończeniu sezonu w kraju wyjeżdża do Francji, Hiszpanii czy Włoch, gdzie również zajmują się strzyżeniem stad.

Technika ważniejsza niż siła

Kurs ma przede wszystkim charakter praktyczny. Uczestnicy uczą się odpowiedniego ustawienia ciała, pracy nóg oraz chwytów pozwalających bezpiecznie kontrolować zwierzę. Jak podkreślają hodowcy, kluczowa jest technika i doświadczenie, a nie siła fizyczna.

Jasiek Stopka ze Skrzypnego, prowadzący gospodarstwo liczące blisko trzysta owiec, przyznaje, że najważniejsza jest wprawa. Dawniej gazdowie strzygli owce samodzielnie, używając tradycyjnych nożyc. Przy mniejszych stadach było to opłacalne, a wełna stanowiła istotne źródło dochodu. Obecnie, przy dużej liczbie zwierząt, wykorzystuje się maszynki elektryczne, a tempo pracy ma duże znaczenie. Doświadczony strzygacz potrafi ostrzyc jedną owcę w kilka minut.

Dariusz Borek z okolic Podszkla, który hoduje około sześćdziesięciu owiec, podkreśla, że najtrudniejsza jest praca nóg i właściwe ustawienie zwierzęcia. – Nie potrzeba siły, tylko techniki – zaznacza.

Powrót do rodzinnej historii

W kursie uczestniczą nie tylko hodowcy z Podhala, lecz także osoby z innych regionów kraju. Andrzej Sikoń ze Szczawna-Zdroju na Dolnym Śląsku traktuje udział w szkoleniu jako symboliczny powrót do rodzinnych korzeni. Jego ojciec przed laty wyjechał ze Skrzypnego na Dolny Śląsk, gdzie zajmował się owczarstwem.

Po latach syn postanowił spróbować sił w tym samym zawodzie. Podczas pierwszych zajęć ostrzygł trzy owce. Jak podkreśla, najważniejsze było dla niego to, że żadnej nie skaleczył, ponieważ darzy zwierzęta dużym szacunkiem.

„Tego nie zabierze sztuczna inteligencja”

Na kurs zapisały się także osoby niezwiązane zawodowo z rolnictwem. Kaja Cyganik, która na co dzień zajmuje się pisaniem i projektowaniem graficznym, przyznaje, że informację o szkoleniu znalazła w mediach społecznościowych. Jak mówi, pomyślała, że zdobycie praktycznej umiejętności da jej poczucie bezpieczeństwa w zmieniającym się świecie.

Podkreśla jednak, że praca przy owcach wymaga sprawności, dobrej kondycji oraz sprytu. Jej zdaniem podczas strzyżenia „z owcą się tańczy”, ponieważ trzeba umiejętnie prowadzić ruch i odpowiednio reagować na zachowanie zwierzęcia.

Rzetelna nauka zawodu

Piotr Gąsienica, wicedyrektor Małopolskiego Centrum Kultury „Sokół”, zaznacza, że celem kursu jest rzeczywiste przekazanie umiejętności, a nie jedynie wydanie zaświadczeń o ukończeniu szkolenia. Jak podkreśla, nie wszyscy młodzi ludzie chcą pracować przy biurku, a konkretne rzemiosło może dawać stabilność i poczucie bezpieczeństwa.

Organizatorzy zapowiadają kolejne edycje kursu. Zainteresowanie pokazuje, że tradycyjne umiejętności wciąż są potrzebne, a zawody związane z pracą fizyczną i bezpośrednim kontaktem ze zwierzętami nadal mają swoje miejsce we współczesnym świecie.

gazetakrakowska.pl

Na Podhalu uczą fachu strzyżenia owiec. Pierwszy taki kurs przyciągnął tłumy

Brutalne zabójstwo w Sosnowcu. Dwóch mężczyzn z zarzutami śmierci 60-latka

Pracownicy mają dość, żądają podwyżek. Narasta spór u największego pracodawcy w Polsce

618 mln zł dla Kolei Dolnośląskich. Unijne wsparcie napędza rozwój regionalnej kolei

Nocne dachowanie w powiecie poddębickim. Dwie osoby trafiły do szpitala

Podwójne morderstwo w Kadłubie

Pościg na autostradzie A4 na Śląsku. Zatrzymano poszukiwanego oszusta, pomógł kierowca ciężarówki

Skarbówka przekazała cenne zabytki do Muzeum Okręgowego w Toruniu

Nocny pożar w Kłodzie. Dom doszczętnie spłonął, akcja trwała kilka godzin

Zielone światło dla nowego pasa startowego w Kraków Airport. Przełom po latach starań

Tragedia w Puławach. Na moście znaleziono ciało 44-letniego mężczyzny

Śmiertelny wypadek pod Bełchatowem. Auto dachowało, nie żyje 64-letnia kobieta

Akcja CBŚP na autostradzie i pościg przez pół kraju. Zabezpieczono 50 kg marihuany

Awaria wyciągu narciarskiego na Kasprowym Wierchu – silnik elektryczny przestał działać

Ponad 3/4 Polaków popiera zakaz mediów społecznościowych dla dzieci poniżej 15 lat

Zarzuty w sprawie „mafii śmieciowej” w Pakości. Wśród zatrzymanych były burmistrz

Agregaty z Wielkopolski pojadą na Ukrainę. Wsparcie dla poszkodowanych przez wojnę

Europejski Nakaz Aresztowania i czerwona nota Interpolu za byłym szefem Zatoki Sztuki

Nowe tramwaje dla Śląska. 50 nowoczesnych wagonów trafi na tory do 2027 roku

Branża metrologiczna szuka młodych kadr. Odpowiedzią bezpłatne warsztaty

Międzynarodowy gang rozbity. Prali miliony z internetowych oszustw

Stado żubrów w Lasach Janowskich rośnie. Leśnicy spodziewają się kolejnych wycieleń

Samochodem wjechał w wejście hotelu w Karpaczu. 36-latek zatrzymany po pościgu

Europejski Nakaz Aresztowania dla 31-latka z Konina. Śledczy podejrzewają brutalny gwałt i tortury

Strzały w Siemirowicach. Ktoś ostrzelał okna mieszkań z wiatrówki

Spacer w chmurach w Wiśle hitem ferii. Ile kosztuje wejście na wieżę na Skolnitach?

Od neolitu po „Akcję Wisła”. Niezwykłe odkrycia archeologiczne na trasie S17 w Bełżcu

Nocny wypadek na A1 w powiecie łódzkim wschodnim. Wóz OSP zderzył się z ciężarówką

Rekordy Guinnessa na Przehybie: rekordzistka i rekordzista w ekstremalnym kontakcie ze śniegiem