
We wrocławskim oknie życia po raz kolejny w tym roku rozbrzmiał alarm, ale tym razem nie trafiło do niego dziecko, a porzucony pies. Siostry boromeuszki, które opiekują się tym miejscem, zamiast noworodka, znalazły w oknie małego psa, który po interwencji trafił do wrocławskiego schroniska.
Okno Życia we Wrocławiu, prowadzone przez Fundację Evangelium Vitae, działa od 15 lat i jest pierwszym takim miejscem na Dolnym Śląsku. Do tej pory trafiło tam ponad 20 dzieci. Jednak 27 grudnia 2024 roku, zamiast dziecka, w oknie pozostawiono psa. Informację o tym zdarzeniu zamieściło w mediach społecznościowych Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
„Zawsze mówimy, że nic nas już nie zdziwi, ale dzisiejsza interwencja, która miała miejsce około godziny 21, jednak nas zaskoczyła. Odebraliśmy nową podopieczną, która została porzucona w… oknie życia” – napisali pracownicy schroniska, publikując zdjęcie małego psa, który znalazł się w oknie.
Okno Życia zostało stworzone jako bezpieczna alternatywa dla matek, które nie mogą wychować swoich dzieci i chcą oddać je w anonimowy sposób. Kobieta, która decyduje się na pozostawienie dziecka w oknie, nie jest ścigana, a maluszek po badaniach w szpitalu trafia do adopcji. Procedura adopcji jest jednak trudniejsza ze względu na anonimowość dziecka.
gazetawroclawska.pl